OPN 2016, obce gatunki roślin
Rośliny obce
To, co rzuca się w oczy zaraz po przekroczeniu granicy Małopolski to żółte łany kwitnących nawłoci (Solidago spp.). Nawłocie północnoamerykańskie to obce rośliny inwazyjne, szybko się rozprzestrzeniające. I choć stanowią bogate źródło pożytku dla pszczół i ładnie wyglądają, to zagrażają rodzimej przyrodzie. Niekiedy człowiek ma wrażenie, że jest ona tu uprawiana. Tak na przedmurzu województwa, jak i w samym sercu Parku. Aby zachować gatunki łąkowe, dokonuje się koszenia (np. podczas mojego pobytu byłem świadkiem koszenia muraw kserotermicznych). Jak one i rośliny typowo łąkowo-polne sobie radzą z nawłocią? Podejrzewam, że źle.
Podobnie piękną, acz niebezpieczną rośliną, z którą na przełomie lipca i sierpnia spotkałem się na Pomorzu jest niecierpek gruczołowaty (Royle'go) (Impatiens glandulifera Royle). Dorastający nawet do trzech metrów wysokości, o wielkich kwiatach bogatych w nektar, niecierpek skutecznie przywabia pszczołowate. A skoro tak, to te nie odwiedzają rodzimych gatunków roślin, co za tym idzie mniej skutecznie je zapylają. A te gorzej wydają owoce z nasionami... Ponadto potężny niecierpek szybko porasta rowy wygrywając skutecznie konkurencję z gatunkami polskiej flory rodzimej. Może warto byłoby go usuwać z rowów?

Popularną rośliną ozdobną wśród mieszkańców jest sumak octowiec (Rhus typhina L.). Ten krzew/ drzewo jest naprawdę ekspansywny... Również gatunek obcy, choć charakteryzowany jako zadomowiony antropofit...

Co ciekawe w sercu lasu, na wschód od zamku w Ojcowie znalazłem sosnę wejmutkę (Pinus strobus L.), gatunek północnoamerykański. W ubiegłym stuleciu leśnicy europejscy sprawdzali przydatność tego i paru innych gatunków, oczywiście celem szybkiego wzrostu biomasy i pozyskania drewna. Wejmutka przeżyła trudne chwile w Europie na skutek choroby powodowanej przez grzyb, rdzę porzeczkowo-wejmutkową. I całe szczęście. Dość mamy dziś w lasach obcych gatunków, które inwazyjnie się rozprzestrzeniają (robinia akacjowa, zwana akacją, klon jesionolistny, jesion pensylwański i inne).

Poza tym znalazłem robinię akacjową, dąb czerwony czy skałę zarośniętą winobluszczem...
OPN 2016, zwierzęta
Zwierzęta
Szczerze mówiąc, jestem zawiedziony i zdruzgotany. Liczyłem na choć namiastkę gatunków rzadkich, chronionych, ale niestety nie udało się... Nie zobaczyłem płazów niespotykanych wokół Zielonej Góry, nie zobaczyłem węży gniewosza i żmiji zygzakowatej. Nie udało się spotkać chronionych chrząszczy z rodziny kózkowatych. Jedyne co, to jedna żabka mi szybko mignęła, w oddali uciekał zając, a na punkcie widokowym na Jonaszówce wygrzewała się młoda jaszczurka zwinka (Lacerta agilis Linnaeus)... Szczerze mówiąc, odniosłem wrażenie, że w lesie są tylko muchy i żuki. Oczywiście jest to mylne wrażenie, ale cóż. Wieczorami przelatywał zawsze jakiś nietoperz, w jednym miejscu również wieczorem stanąłem oko w oko ze zdziwioną sarną. Widziałem kilka ciekawych błonkówek (wszak wszystkie są ciekawe...), ale jak to błonkówki. Ciągle w ruchu, to i szybko uciekały. Nawiasem dodając, spodziewałem się więcej komarów, a tu zaskoczenie. Mogę oficjalnie powiedzieć, że nie były natrętne, jeżeli już jakieś spotkałem (czy raczej one mnie znalazły). Jaki wniosek? Po raz enty, trzeba tu wrócić.
Ciekawa muchówka. Jeśli ktoś wie, co to, proszę o info :)
Gąsienica połacicy leszczynówki (Colocasia coryli) (Noctuidae; sówkowate); zobacz galerię gąsienic (kliknij):
Tutejsze komary nie brzęczą tak niemiłosiernie jak w domu...
Gdzieniegdzie spotykałem pchlice (Podura sp.) będące skoczogonkami.
Zwinka z Jonaszówki:
A tu kilka zdjęć galasów, czyli wyrośli roślinnych. Wszystkie zaprezentowane tutaj powstały na skutek działalności owadów. Więcej o galasach dowiesz się TUTAJ (kliknij). Galasy (cecidia) to obszar mego zainteresowania z racji realizacji tematu badawczego, więc nie byłbym sobą, gdybym nie zwracał na nie uwagi ;)
Siewka buka z galasami garnusznicy bukowej (Mikiola fagi Hartig).

Jeszcze raz M. fagi.
Dąb z galasami galasówki dębianki (C. quercusfolii) (kliknij).
Mam do nich sentyment, tzw. galas zewnętrzny muchówki Didymomyia tiliacea (kliknij) na lipie. Galas wewnętrzny z larwą odpadł już i będzie zimować w ściółce.
Galas błonkówki Pontania proxima (Serville) na wierzbie (kliknij i zobacz):
Jeszcze jedna Pontania sp. na wierzbie, ale nie wiem jaka. Nie będę zgadywał. Kilka gatunków z rodzaju Pontania tworzy kuliste galasy na liściach wierzb.
OPN 2016, rośliny
Rośliny
Flora... Gdy tak spojrzeć na nią okiem na przełomie sierpnia i września, to jakoś szczególnie nie porywa. Ale to tylko pozory. Występują tu również rzadkie w skali kraju rośliny, choćby brzoza ojcowska (Betula oycoviensis Bess.), storczyki, aster gawędka (Aster amellus L.), czy wiśnia karłowata [wisienka stepowa] (Prunus fruticosa Pall.). Nie chcę, by ta strona była przepisanym kompendium wiedzy, więc pokażę to, co widziałem. Wszystkiego nie znam (co ja człek z nizin mogę w górach...), ale coś udało mi się rozpoznać. Szczerze cieszę się z tego, że udało mi się spotkać w kilku miejscach chronione obrazki plamiste (Arum maculatum L.), co prawda owocostany (te czerwone pochodnie na zdjęciach), ale cóż. Na kwiatostany za późno ;)

Aster gawędka (wg informacji udzielonej przez mieszkańca Grodziska, w Grodzisku znajduje się jedyne stanowisko astra w OPN; niepotwierdzone info).
To, co również mnie cieszy to czworolist pospolity (Paris quadrifolia L.) - trzy osobniki obok siebie, z czego jeden owocujący.
Licznie występujące paprocie, szczególnie zanokcice (Asplenium spp. - tu nie znam gatunku/ -ów, niby w OPN występują trzy gatunki... ale za mało mam doświadczenia w tej materii; ed.: niżej A. trichomanes) oraz paprotka zwyczajna (Polypodium vulgare L.) porastające niemal każdą skałę w lesie lub przy drodze. Udało się też znaleźć paprotniki kolczyste (Polystichum aculeatum (L.) C. Presl).
To, co również mnie napawa radością to pszeńce gajowe (Melampyrum nemorosum L.), których znalazłem jedynie dwa stanowiska (jedno przy zamku w Ojcowie). Niby nie taki rzadki, ale nie miałem okazji nigdy wcześniej widzieć...
Fanstastycznie też miejscami prezentowały się wątrobowce, szczególnie po ocienionych i wilgotnych stronach skał w lesie (ale i na schodach prowadzących do zamku na Pieskowej Skale).
Kopytnik pospolity (Asarum europaeum L.) to wieloletnia bylina, dawniej poszechnie stosowana jako ziele i stąd też o zredukowanej liczebności. Obecnie nie ma już takiego znaczenia jak dawniej i miło jest patrzeć, jak właściwie przede wszystkim liściaste i mieszane lasy OPNu są wręcz usiane kopytnikiem. Na zdjęciu kopytnik porażony grzybem Puccinia asarina.
Spacerując po Parku dostrzega się nie tylko zamierające świerki, modrzewie i jodły, złamane dawno temu buki, jawory i lipy. Dostrzega się również wielką siłę tego wymieszanego zespołu leśnego, którą odzwierciedlają liczne siewki i młode drzewa reprezentujące jodły, świerki, buki, jawory, lipy, czy nawet cisy...
Wśród gatunków lasotwórczych nie można zapomnieć o wiązach szypułkowym (Ulmus laevis Pall.) i górskim (U. glabra Huds.).
Pozytywne wrażenie sprawia też wyka leśna (Vicia sylvatica L.) i powszechna tu jasnota biała (Lamium album L.).
Prócz wspomnianego wcześniej fantastycznego buka, napotkałem na nie mniej cudowną lipę, która również porastała skalne wyniesienie w OPN.
Bodziszek łąkowy (Geranium pratense) i owocująca konwalijka dwulistna (Maianthemum bifolium).
OPN 2016, grzyby
Grzyby
Nie jestem znawcą grzybów, więc się wymądrzać tu nie będę. Wiem natomiast, że jeżeli są możliwości, to grzybów jest dużo. Dużo w sensie ilości i dużo w sensie gatunkowym. Wilgotny las, wielogatunkowy drzewostan i zalegające martwe drewno to coś, co grzyby kochają. A gdy dodamy do tego porę roku i zastanowimy się, co można by ujrzeć jesienią... Tak, trzeba tu wrócić!
Nie, nie zbieramy tu grzybków ;)



Martwe drewno to nie tylko miejsce rozwoju grzybów, ale i bogate podłoże dla siewek drzew (tu jodły).
OPN 2016, Ojców - przyroda
Ojców - przyroda
W tej części pokażę Wam trochę "widoczków". Fantastyczne utwory skalne, porośnięte lasami bukowymi, czy jaworowymi, ponadto jodłami, świerkami i lipami. Sporo jest też sosny, grabów i wiązów. Już na pierwszy rzut oka widać, że las nie jest szczególnie wiekowy. Nie dziwi to, gdy zagłębić się w historię rejonu - niestety przyroda często nie miała lekko. Niezależnie od tego, ochronę okolic Ojcowa, a konkrtenie Doliny Prądnika i Sąpsówki należy wiązać z prof. Władysławem Szaferem (1886-1970), sławnym botanikiem i rektorem tajnego Uniwersytetu Jagiellońskiego podczas okupacji niemieckiej, a wcześniej jeszcze z hrabią Janem Zawiszą ( -1887), Ludwikiem Józefem Krasińskim (1833-1895) i Adolfem Dygasińskim (1839-1902).

Park ma bogatą rzeźbę terenu (i geologicznie skomplikowaną). Znajdziemy tu wąwozy wśród form dolinnych oraz wierzchowiny. Z uwagi na charakter prowadzonych przeze mnie badań i uzyskaną zgodę Ministra Środowiska i Dyrektora OPN byłem w stanie nieco spenetrować Park. Pamiętajmy jednak, że w parkach narodowych i rezerwatach poruszamy się po wytyczonych szlakach. Oprócz charakteru leśnego, dostrzega się liczne łąki i pola uprawne, co nie dziwi. Antropogeniczny charakter części Parku również podlega ochronie z uwagi na występujące tu zespoły roślin łąkowych.
Na wschód od zamku mijamy potok i wchodzimy do lasu.
W lesie zalega sporo martwego drewna. I dobrze! Umożliwia to wzbogacanie wierzchniej warstwy gleby w minerały pochodzące z rozkładu martwej materii organicznej, rozwój wielu gatunków grzybów i owadzich ksylobiontów (np. chrząszczy żywiących się próchnem) itd.
Na jednym z wyniesień, na wapiennym bloku rośnie najpiękniejszy buk (Fagus sylvatica L.), jaki w życiu widziałem. Główny pień ułamany, dolny konar wygięty w kierunku poziomym, drugi łukowato ku górze. Potężne korzenie oplatające skałę, a wokół paprocie zanokcice i paprotki, pośród mchów i innych niskich roślin.
Teraz powróćmy na chwilę do Ojcowa.

Udając się na południe od zamku, za Jonaszówką dotrzemy do niewielkiej jaskini, zwanej Krowią. Niestety, nie starczyło nam czasu na zwiedzanie jaskiń. Zostawiamy to na przyszły rok. A jest co zwiedzać, gdyż cała okolica jest nafaszerowana jaskiniami. Zaraz obok Jaskini Krowiej znajduje się Brama Krakowska, jedna z bram skalnych zlokalizowanych w Parku. Dwa wapienne bloki o wysokości ok. 15 metrów to skutek licznych procesów geologicznych. W dawnych czasach przebiegał tędy szlak handlowy łączący Kraków i Śląsk.
I jeszcze ciekawostka. Na północy Ojcowa znajduje się Źródło św. Jana (wtórne). Warstwą wodonośną są wapienie skaliste i płytowe malmu. Samo źródło zaś ma charakter przykorytowy i grawitacyjny.







