baner fb warsztaty

Wielki Wóz nad podwórzem

Opublikowano: niedziela, 15, lipiec 2018
Sebastian

W zasadzie gwiazdy bardzo zaniedbuję od lat, wiele zapomniałem już, ale Wielki Wóz - no tego nie da się zapomnieć :)

Czyste niebo pod lasem, poza miastem, poza skażeniem światłem sprzyja obserwacji nieba i ciał niebieskich. Wśród nich wyróżnia się właśnie Wielki Wóz, dzięki któremu możemy odnaleźć Gwiazdę Polarną, czyli namierzyć północ. Nie mam lunety, nie mam odpowiedniego sprzętu do zdjęć, ale na poniższym widać niebieskawe punkty - gwiazdy. Z lewej budynek ;) Móóój dom ;)

kliknij zdjęcie, aby powiększyć

wielki woz dom s

Park Poetów - CHLUBA Zielonej Góry!

Opublikowano: niedziela, 15, lipiec 2018
Sebastian

Park Poetów powinien być jednym z najbardziej reprezentatywnych miejsc przyrodniczych Zielonej Góry, szczególnie tej sprzed połączenia z gminą.

Niestety odwiedzający park śmiecą na potęgę, z terenów po byłych ogródkach działkowych korzystają bezdomni i ewidentnie wielu ludzi zrobiło sobie z Parku wysypisko. Oczywiście, ciężko wymagać od Miasta i włodarzy odpowiedzialności za czyny mieszkańców, niemniej mają oni środki i służby zajmujące się sprzątaniem terenów miejskich.

Przez lata społecznicy w ramach oddolnych akcji, np. organizowanych przez Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta, sprzątali Park Poetów, jednakże ciężko, aby społecznicy wyręczali służby miejskie i sprzątali całe miasto. Ostatnimi laty zaangażowali się oni bowiem w sprzątanie np. Doliny Gęśnika. Dwa lata temu ZTUM wystosowało pismo do prezydenta Zielonej Góry z prośbą o interwencję i zlecenie uprzątnięcia Parku.

Czytaj więcej: Park Poetów - CHLUBA Zielonej Góry!

Cis - kontynuacja

Opublikowano: wtorek, 10, lipiec 2018
Sebastian

Dziś (10.07.2018) uświadczyłem dwóch cudów. Być jeden wpłynął na drugi (tylko w jakiej kolejności?)? 

Otóż, podszedłem przed godziną 17 do pomnikowego cisa przy ulicy Kopernika w Zielonej Górze, o którym wczoraj wspominałem (zobacz - "Czas tyka, cis tyka").

A tam - samochód z baniakiem wody i dwóch panów lejących wodę, aby podlać cisa! Coś niebywałego, lata starań, aby objąć pomnik przyrody szczególną troską wreszcie procentują. Nareszcie. Drugi cud z kolei - dziś spadł deszcz. Prawie żaden, ale mimo wszystko deszcz.

Przypadek? Nie sądzę! :)

cis podlewanie 01

cis podlewanie 02

Łowca głów

Opublikowano: środa, 11, lipiec 2018
Sebastian

Uwielbiam chodzić z towarzyszem do lasu. Zawsze jest tak, że ta osoba postronna, a jeszcze najlepiej, gdy to laik, znajdzie coś, co absolutnie umyka mej uwadze a jest warte odnotowania. I tak wczoraj chodzimy po Parku Poetów w Zielonej Górze, coś tam czynimy (póki co tajemnica, ciiiii) i nagle Lewa mówi "patrz, co to?". Rzucam okiem. Trzyma w palcach jakąś nitkę, na jej końcu dynda zielony koralik, do którego uczepiona tańczy mrówka. Od koralika w dół zwisa druga niteczka... Niby nic szczególnego, ale nie dają mi spokoju te niteczki. Przyglądam się, a to głowa któregoś z naszych pasikoników, którą atakuje pośmiertnie, trzymając się kurczowo mrówka (chyba Myrmica, kurka nie znam się na mrówach...). Trochę creepy i trochę awesome. Dzięki Moja Droga Towarzyszko!

mrowka pasi glowa04

Czytaj więcej: Łowca głów

Czas tyka, cis tyka

Opublikowano: poniedziałek, 09, lipiec 2018
Sebastian

W Zielonej Górze rośnie kilka cisów pospolitych uznanych za pomniki przyrody. Najokazalszy z nich znajduje się przy ulicy M. Kopernika. Tablica informująca głosi, że ma 800 lat, do czego osobiście się nie przychylam, ponieważ cisy są trudne w datowaniu. Mają puste pnie, powoli rosną - ciężko zliczyć słoje przyrostów rocznych, zatem nie da się prawidłowo datować wieku. Pomocne w tym zadaniu są natomiast wszelkie wzmianki historyczne, tj. rejestry kościelne, archiwa, kroniki, stare widokówki, ilustracje, zdjęcia itd.

Omawiany cis, osobnik płci żeńskiej, pokazuje od kilku lat, że coś jest nie tak. Od lat trwa pewna wrzawa wokół pomnika przyrody. Społecznicy czy wybrani radni zielonogórscy zwracali się do Miasta Zielona Góra z sugestią przeprowadzenia badań fitopatologicznych czy po prostu zastosowania oprysków na grzyba (co jest akurat pochopne, ponieważ nieznana jest przyczyna pogorszenia zdrowia cisa). Wierzchołokowe pędy zamierają, co może świadczyć o deficycie wody (spadek wód gruntowych, niedostateczna ilość opadów ostatnimi laty, miasto jako wyspa ciepła). Dlatego w swym piśmie z 30.04.2018 zwróciłem się do kierownik Biura Ochrony Środowiska przy Urzędzie Miasta z sugestią przeprowadzenia badań fitopatologicznych oraz określeniem warunków wodnych. Z informacji uzyskanych ok. 3 tygodni temu wynikało, że BOŚ prowadzi zamówienie publiczne mające za cel wyłonienie podmiotu wykonującego ekspertyzę dwóch drzew: cisa oraz buka zwyczajnego 'Purpurea' rosnącego w Parku Piastowskim w Zielonej Górze. Buk niestety "poleciał" na zdrowiu, zwłaszcza po orkanie Ksawery i pod znakiem zapytania stoi jego dalszy los. Na tę chwilę zdjęto status pomnika przyrody, gdyż znajduje się w przestrzeni zagrażającej zdrowiu i życiu. Drzewo bez statusu pomnik przyrody łatwiej pielęgnować (lub usunąć).

Pierwotnie do końca lipca 2018 miały spłynąć wyniki ekspertyz do Biura Ochrony Środowiska. Jednakże prezydent Zielonej Góry Janusz Kubicki unieważnił zamówienie publiczne; do składania ofert przystąpiła tylko jeden podmiot a cena okazała się dla Urzędu zaporowa. Stwierdzono przy tym, że badania wykona Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa w Gorzowie Wlkp. - delegatura w Zielonej Górze. Pozytywna informacja jest taka, że ktoś wreszcie po latach próśb i upominania się wykona te analizy. Minus jest taki, że mamy suchy rok, rośliny marnieją, stają się podatne na porażenie patogenami (deficyt wody prowadzi do zasuszania końcowych części pędów, które następnie są idealne do porażenia - nie bronią się. Infekcja prowadzi do reakcji obronnych i oddawania wody itd.). Innymi słowy, tak będę czepliwy - drzewa mające po paręset lat czekają na licytację, kto da mniej (kasy), żeby miasto (nie chodzi o BOŚ, a o Urząd Miasta i faktycznie decydujących o pieniądzach - prezydentów i radnych) podjęło się tego ważnego zadania! Cis, o którym mówimy to wizytówka, to przedstawiciel gatunku najdłużej chronionego prawem polskim (I p. XV wieku). Kwestia buka z kolei to jeszcze rozleglejszy problem. Potężne drzewo, które trzeba natychmiast zbadać, aby określić jednoznacznie, czy tniemy i zostawiamy świadka (bo realnie zagraża rozłamem) czy z miejsca podejmujemy się wszelkich dostępnych zabiegów pielęgnacyjnych celem przedłużenia jego trwania w Parku Piastowskim!

Buk zwyczajny Fagus sylvatica 'Purpurea' - Park Piastowski, Zielona Góra, 6 VIII 2017

buk pp purpurea

Dlatego gdy słyszę, że miasto z finansuje realizację kontrowersynego parku linowego w Dolinie Gęśnika, wycina dęby z chronionymi i zagrożonymi WYMARCIEM gatunkami porostów, osusza wilgotne łąki (znikają storczyki, czary mary), nie dba o likwidację wysypisk i składowisk odpadów niebezpiecznych i innych, nie potrafi wyłożyć pieniędzy na istotne problemy społeczne, środowiskowe i miejskie, to mnie faktycznie szlag trafia.

O decyzji prezydenta wspomina Gazeta Wyborcza ZG [kliknij].

Poniżej treść pisma z 30.04.2018 r.

Cis pospolity Taxus baccata, Zielona Góra, ul. M. Kopernika, 29 VII 2017.

cis kop zg 2017

cis podgajna 30042018