Dzień Mokradeł 2018
Niemal pół wieku temu, a dokładnie 47 lat temu, podpisano tzw. Konwencję Ramsarską, bardzo ważny dokument, który podkreśla konieczność działalnia na rzecz zachowania i ochrony obszarów wodno-błotnych. Dlaczego? Przyczyn jest wiele, w zasadzie każdego roku inna przyczyna znajduje się w centrum uwagi. Poza zapewnieniem miejsca bytowania i rozrodu licznym organizmom, szczególnie płazom i ptakom, obszary błotne odgrywają ważną rolę jako zasoby wody, klimatyzator, bufor zanieczyszczeń, obszary hamujące powodzie i wiele, wiele innych.
W 2018 roku dzień ten poświęca się szczególnie roli mokradeł w zrównoważonym rozwoju miast. Niestety wraz z rozwojem miast, mokradła są osuszane i zanikają. Niesie to za sobą poważne konsekwencje. Obniża się jakość życia w miastach - znika naturalny filtr wody pitnej, której dostępna objętość również maleje. Mokradła to również oczyszczalnia, filtr i klimatyzator powietrza. Co więcej źródło doznań przyrodniczych czy miejsce wypoczynku... Dbajmy o mokradła!
oficjalna strona Komitetu Konwencji [kliknij]
materiały Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska [kliknij]

Tak jeszcze o styczniu...
Pierwszego lutego jeszcze można powspominać ostatki styczniowe :)
Wczoraj skończyliśmy z jedną grupą cykl czterech spotkań przyrodniczych (kliknij, by dowiedzieć się więcej). Spotkanie dotyczyło owadów, ich różnorodności, czym różnia się od robaków (robali?), ważnej roli, jaką pełnią w przyrodzie i wielu innych kwestii, również pobocznych. W 1923 roku Męczkowska i Rychterówna (kliknij, zobacz książkę) pisały „Uczeń, dostarczając materjału do lekcyj [...] sam jakby nadaje kierunek pracom szkolnym; wobec tego naucziel musi posiadać dużą wiedzę przyrodniczą i umiejętność przeprowadzenia pogadanki bez uprzedniego przygotowania”. Absolutna prawda, dodajmy do tego, że właśnie pytania i wątpliwości uczniów stymulują nauczycieli i edukatorów do dalszego rozwoju. Często łatwo nam przeoczyć bowiem pewne "oczywistości" czy proste kwestie, na które zwrócą uwagę młodsi adepci przyrody, a my nie. Dlatego nie można wstydzić się niewiedzy, zamiast wstydu trzeba odpowiedzieć "nie wiem, ale dowiem się".
Bardzo dużo dzieci chciało brać na ręce te owady, które można było rzeczywiście poczuć na własnej skórze. Duże emocje, pozytywne emocje nam towarzyszyły. Cieszy dużo miłych słów ze strony uczniów, ale i Pani Wychowawczyni, która informowała na bieżąco, że uczniowie dużo wynoszą z zajęć. Co więcej, uczą już rodziców :D Co jest absolutnym hitem, ponieważ współczesna edukacja przyrodnicza zakłada właśnie, że pierw nauczyciel/edukator kształtuje pojęcia i postawy wśród młodych, ci zaś następnie uczą rówieśników i rodziców. Myślę, że mamy 100% obustronnego zadowolenia :)

Tak kończy się styczeń...
| Ostatni dzień stycznia, koniec miesiąca. Wczoraj dość sporo rozmawiałem z dziećmi o strachu przed zwierzętami. Przyjrzeliśmy żywym i spreparowanym pająkom, ale i innym bezkręgowcom. Dziś zaś zakończyliśmy z jedną z grup cykl czterech spotkań przyrodniczych, poświęcając dużo czasu owadom. Jak się okazało jednak po raz kolejny, nie da się mówić o owadach i przyrodzie ograniczając się tylko do owadów... Ponadto pytania od uczniów również spowodowały pewną "ucieczkę" tematyczną, ale jak miłą! Nie ma nic lepszego w samorozwoju niż pytania od innych i bodźcowanie do poszukiwania na nie odpowiedzi. |

Strasznie niestrasznie
"Interesujące, niepowtarzalne, ciekawe, wow" - kilka określeń uczniów podsumowujących trzecie z zaplanowanych czterech spotkań [kliknij].
Dzisiejszy temat - Strach przed zwierzętami. Kto kogo się boi? Klasycznie była pogadanka. Klasycznie dużo pytań. Klasycznie były też żywe bezkręgowce.
A za tydzień ostatnie - Owad, nie robak. A może nie ostatnie?
Zawsze miło też dostać rysunek czy takie dzieło jak na zdjęciu :) Dziękuję Haniu! ;)
Cykl zajęć!
KLIKNIJ BANER I SPRAWDŹ CYKL ZAJĘĆ!!!



