Witryna i podstrony lub jej komponenty mogą zbierać Twoje dane pod postacią ciasteczek (Cookies). Poruszanie się po witrynie oznacza Twoją pełną akceptację ich zbieranie. W celu zarządzania danymi zbieranymi sprawdź utawienia swojej przeglądarki internetowej (prywatność/bezpieczeństwo - dane przeglądania/pliki cookie - ciasteczka).

Przyroda południa Zielonej Góry (a obwodnica pd.)

Opublikowano: piątek, 22, luty 2019

powrót do artykułów


UWAGA, niniejszy artykuł pochodzi ze strony obwodnicapoludniowa.home.blog i podejmuje zagadnienia przyrodnicze związane z realizacją kontrowersyjnej inwestycji - obwodnicy południowej w Zielonej Górze. Warto dowiedzieć się więcej i zobaczyć, jakie bogactwa rekreacyjno-sportowe, historyczne i nie tylko skrywają lasy zielonogórskie objęte nazwą Las Piastowski.


 

PRZYRODA LASU PIASTOWSKIEGO W ZIELONEJ GÓRZE [link do strony obwodnicy; kliknij]

Planowana inwestycja stanowi niewyobrażalne zagrożenie dla południowego kompleksu leśnego miasta Zielona Góra. Jeżeli spojrzymy na mapę, zauważymy, że lasy te – zaczynając od Raculi i na Świdnicy kończąc – tworzą ochronny półpierścień wokół starej Zielonej Góry (sprzed 2015 roku). Są one przecięte koncentrycznie drogami: wojewódzkimi 282 i 283 i drogą łączącą ulicę Botaniczną z Zielonogórską w Ochli, a zarazem ograniczone drogą krajową nr 27 i wojewódzką nr 279. Są to już pierwsze poważne oznaki fragmentacji siedlisk, zjawiska będącego jedną z największych przyczyn zaniku bioróżnorodności na świecie. Wyobraźmy sobie wielki i zwarty kompleks leśny. Jest to jednolity płat z rozmaitymi mieszkańcami, typami gleb, może ciekami i zbiornikami wodnymi. Na brzegu tego kompleksu leśnego skupiają się największe zaburzenia, np. gwałtownie wiejące wiatry wywierają znacznie potężniejszy wpływ na drzewa tam rosnące niż w środku lasu. Takich czynników możemy znaleźć znacznie więcej. Np. ptactwu leśnemu na brzegu lasu zagrażać mogą drapieżniki zamieszkujące otwarte przestrzenie (pola, łąki). Innymi słowy, im większy dany płat środowiska (to nie musi wcale las!), tym mniejszy wpływ efektu brzegowego na wnętrze. Porozcinanie poszczególnych płatów siecią dróg prowadzi do powstania licznych mniejszych płatów środowiska, z których każdy ma swój brzeg i efekt brzegowy. Wraz z postępującą fragmentacją siedlisk dochodzi do stworzenia zbyt małych powierzchni, aby pewne zwierzęta komfortowo mogły je zamieszkiwać, np. z uwagi na wysoką potrzebę migracji. Każde przekroczenie granicy zasiedlanego właśnie płata leśnego obarczone jest ryzykiem kolizji z pojazdem. Budowanie gęstej sieci dróg czy zastosowanie rozmaitych zabiegów przekształcających (odwodnienie, regulacja cieków wodnych czy ingerencja w rzeźbę terenu) prowadzi do zmian stosunków wodno-glebowych. Co za tym idzie?

an_paprocie_lpiastDzięki źródliskom i ciekom wodnym rozwijają się łegowe płaty siedliskowe. To one rozrywają monotonny krajobraz i gospodarcze bory sosnowe. [foto: An Kraśko]

Siedliska ulegają przekształceniu, a wraz z nimi skład gatunkowy – od mikroorganizmów, przez grzyby i rośliny po zwierzęta. Zastanawialiście się dlaczego tak wiele gatunków wymiera współcześnie lub trafia na listy gatunków zagrożonych? Wśród przyczyn znajdziemy kłusownictwo (np. nosorożce, słonie), zbieractwo i kolekcjonerstwo (np. ślimaki, małże), ale niestety przede wszystkim króluje tu utrata siedlisk (habitat loss). Według WWF: „Habitat loss poses the greatest threat to species” (Utrata siedlisk stanowi największe zagrożenie dla gatunków) [link do tekstu]. Porosty rosnące wyłącznie na wybranych gatunkach drzew liściastych nie wyrosną w borze sosnowym, będącym uprawą leśną. Co więcej, są takie gatunki porostów, które wyrosną wyłącznie na żywych drzewach czy wyłącznie martwych, czy na skałach i glebie o danym składzie chemicznym. Tak jak ryba nie wyżyje na lądzie, tak dzięcioł czarny czy średni ma swe potrzeby i kryteria, jakie musi spełniać las, aby je zasiedlił, a następnie skutecznie się tam jeszcze rozmnażał. Możemy nieskończenie mnożyć przykłady i ktoś może zadać pytanie, czy zatem nie jest to ortodoksyjne spoglądanie na dobro każdego gatunku? Otóż nie. Stoimy w obliczu kolejnego wielkiego wymierania, na naszych oczach znikają gatunki rzadkie, częste zaś stają się rzadkimi. Jeszcze 400 lat temu po polskich lasach biegały tury, dziś majestatyczne zwierzęta znane z wykopalisk i zapisów. Podobny los mógł spotkać żubra, niemniej udało się go ocalić i dziś traktujemy go z wielką czcią i uwagą. Traktujemy go jak swoistą wizytówkę sukcesu ochrony gatunku. Zadaj sobie pytanie – czy chciałabyś lub chciałbyś, aby kolejne gatunki zniknęły jak tur lub stanęły na granicy wymarcia jak żubr? Przy czym tur to nie dinozaury, te wyginęły na skutek katastrofy, a nie dzięki ludziom. Jeżeli dojdzie do budowy obwodnicy południowej zgodnie z planowanym przebiegiem, kompleks leśny zostanie przecięty dodatkowo poprzecznie. Powstaną mniejsze płaty leśne, których jakość względem wielu bardziej wymagających gatunków, a którymi możemy się cieszyć w centrum Zielonej Góry (!) znacznie spadnie. To wielki krok w kierunku zaniku lokalnej bioróżnorodności. Czy mamy o co się martwić? Czy lasy te skrywają rzeczywiście bogactwo gatunkowe organizmów żywych?

obwod_leszr_01_sp

Zacznijmy od tego, że zgodnie z prawem polskim i europejskim jesteśmy zobligowani do ochrony przyrody i środowiska. Prawo ochrony przyrody (POP) i prawo ochrony środowiska (POŚ) w niczym nie jest gorsze od prawa pracy, prawa budowlanego, prawa podatkowego czy prawa oświatowego. Niestety praktyka pokazuje, że ze wszystkich „praw”, to właśnie w obrębie POP i POŚ znajdziemy przypuszczalnie najwięcej ustępstw, wiele samowoli czy obchodzenia „uciążliwych” zapisów. Ogólnie rzecz ujmując, przed rozpoczęciem inwestycji powinno określić się wpływ przedsięwzięcia na środowisko i przyrodę, mając na względzie bioróżnorodność, siedliska czy składniki nieożywione przyrody (m.in. gleby, cieki i zbiorniki wodne itd.). Najlepiej oprzeć takie analizy przygotowując raport oceny oddziaływania inwestycji na środowisko (dalej: Ocena). W przypadku omawianej tu inwestycji – budowy obwodnicy południowej – Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Gorzowie Wlkp. zezwoliła na odstąpienie od wykonania Oceny na podstawie Karty Informacyjnej Przedsięwzięcia (KIP). KIP jest dokumentem uboższym i niestety nie został on przygotowany w naszym przypadku rzetelnie… Owszem, wymienia on pobliskie formy ochrony przyrody, cechy terenu inwestycji czy podaje listę gatunków chronionych, niemniej wielu nie podaje, obarczony jest błędami merytorycznymi czy dość zastanawiającymi sformułowaniami. Poniżej załączamy treść naszego pisma opartego o analizę KIP, które zostało zaadresowane m.in. do lubuskiej dyrekcji RDOŚ. W piśmie tym wskazujemy braki, nieścisłości oraz dyskutujemy z kwestiami podjętymi przez wykonawcę (wykonawców?) KIP [podpisano: BIURO KONSULTINGOWO – DORADCZE dr inż. JACEK SEWERYŃSKI].

dzcz_gtzDzięcioł czarny, gatunek chroniony prawem krajowym i wspólnotowym. Foto: Małgorzata Turzańska-Zenkner.

W omawianych lasach znajduje się pokaźne bogactwo ornitofauny (ptaki), co nie dziwi, jeśli wziąć pod uwagę mozaikę siedlisk leśnych – choć przeważają tu typowo produkcyjne bory sosnowe, to w obniżeniach terenu, przy źródliskach oraz wzdłuż cieków wodnych (Galina, Dłubnia, Pustelnik) rozwijają się leśne siedliska tworzone przez gatunki liściaste (dęby, wiązy, graby, ale również topole i wierzby) oraz mieszane z udziałem świerków i modrzewi. Takie zróżnicowanie umożliwia zasiedlanie, gniazdowanie, zdobywanie pokarmu i wychów piskląt wielu gatunkom ptaków. Choćby dlatego, że wraz z bogactwem dendroflory (gatunki drzewiaste) i towarzyszących im roślin runa i podszytu wzrasta bioróżnorodność bezkręgowców. Warto tu przypomnieć, że niemal wszystkie ptaki występujące w Polsce są pod ochroną gatunkową, stąd chronione są również ich gniazda, dziuple czy jaja. Prawo dopuszcza odstępstwa od ochrony – o takie może ubiegać się inwestor wskazując konkretny rodzaj odstępstwa dla konkretnego gatunku (np. zniszczenie dziupli, w której gniazdował w sezonie lęgowym kowalik, czyli po prostu ścięcie drzewa). Jednak powinno się maksymalnie ograniczać taką ingerencję. Niemniej, aby wystąpić o odstępstwa należy dokonać pierw inwentaryzacji przyrodniczej. Częstym błędem czy wręcz celowym uchybieniem w trakcie prowadzenia inwestycji w kraju jest prowadzenie inwentaryzacji jedynie przez kilka miesięcy, bez uwzględnienia sezonowości. Wystarczy zadać sobie pytanie, kiedy opiszemy najmniej chronionych gatunków ptaków czy roślin zielnych, jeśli nie zimą?

dz_sredni_gtzDzięcioł średni, znacznie rzadszy niż czarny. Foto: Małgorzata Turzańska-Zenkner.

W przypadku omawianego powyżej KIP nie wiemy nic o metodologii. Nie wiemy kto (nazwiska specjalistów z danych grup systematycznych) oraz kiedy dokonał inwentaryzacji. Napotykamy zaś takie stwierdzenia jak: „Spośród innych gatunków płazów bezogonowych, żaby: trawna, moczarowa i grzebiuszka ziemna są spotykane głównie w okresie wczesnowiosennym na terenie miasta w strefie litoralnej niewielkich zbiorników wodnych, przeciwpożarowych, wzdłuż cieków Dłubnia i Pustelnik oraz w ich najbliższym otoczeniu. Są to jednak gatunki ginące (zwłaszcza dotyczy to żaby moczarowej) i z roku na rok obserwuje się zmniejszanie ich liczebności.„. Gdyby po tym zdaniu pojawiło się kolejne, wyjaśniające przyczyny zanikania czy wręcz propozycja rozwiązania takiej sytuacji, byłby to przykład rzetelnej analizy i podejścia problematycznego. Niestety przytoczone zdanie kończy akapit i może być odczytane „skoro giną, to niech wyginą; drogę budować trzeba”. Zastanawia też logika innego zdania: „Szczegółowe określenie gatunków roślin chronionych oraz powierzchni ich stanowisk, które podlegać będą zniszczeniu podczas budowy drogi możliwe będzie po przeprowadzeniu szczegółowej inwentaryzacji w okresie wiosennym. Łączna wielkość powierzchni narażonych siedlisk/stanowisk tych gatunków odpowiada sumie powierzchni lasów iglastych i lasów mieszanych podanych w Tab. 4. Ze względu na powyższe przewiduje się konieczność wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim na odstępstwa od zakazów w stosunku do gatunków grzybów i roślin objętych ochroną.„. Przeanalizujmy przekaz tego fragmentu: „nie wiemy co, ile i gdzie, bo potrzeba wiosny (SEZONOWOŚĆ!) – wystąpmy do RDOŚ o odstępstwa”. Kuriozum jest takie, że nie wiadomo nawet o odstępstwa wobec jakich gatunków roślin i grzybów miałby wystąpić inwestor (miasto), ponieważ ich (jakichś) występowanie jest po prostu przewidywane. Z kolei w przypadku przytoczonych raptem kilku taksonów roślin (zobacz poniżej analizę KIP) i uporczywie nazywanych roślinami chrobotków (porosty) zaznaczają się wyraźnie uogólnienia i nawet błędy…

grzebiuszka_08_2018_01S. Pilichowski i grzebiuszka ziemna [kliknij obrazek lub tekst i zobaczy więcej].

Mające zostać przecięte pseudo-obwodnicą lasy to dom dla znacznie większej liczby gatunków mchów, wątrobowców i porostów, co wykazała nasza spontaniczna inwentaryzacja z uznanym wśród przyrodników briologiem (specjalista od mszaków) przeprowadzona w listopadzie 2018 r. Co więcej, nie wszystkie występujące tu ptaki, a wymienione na europejskich listach ptaków chronionych, znajdują się w KIP. Te spostrzeżenia budzą wątpliwości oraz porażają zaniedbaniem lub pochopnością przeprowadzonej analizy, miejmy nadzieję, że głównie terenową, a nie w oparciu o dostępne opracowania przyrodnicze, które powinny stanowić pewne tło i pomoc, nie zaś źródło do opracowania przeglądu. Zdajemy sobie sprawę, że enigmatyczne stwierdzenie, że jest w tych lasach więcej gatunków chronionych bez podania nazw stawia nas w świetle naciągania. Obserwacje, dane (gatunki, współrzędne GPS) są u specjalistów z poszczególnych zbadanych grup i zostaną użyte w momencie przedstawiania dowodów. W tej chwili obawiamy się, że opublikowanie przez nas listy tych organizmów spowoduje wykorzystanie jej celem uzyskania odstępstwa od ochrony. Zauważmy przy tym, że nasza oddolna inwentaryzacja czy pozyskane dane to ledwie wycinek. Lasy te, ale również sąsiadujące z nimi pola i nieużytki wymagają podejścia opartego o prawo polskie i międzynarodowe i zgodne ze sztuką prowadzenia inwentaryzacji przyrodniczych, jak również z wykazaniem postawy szczególnej przezorności na tle dewastacji środowiska i przyrody, które mają miejsce globalnie.

OLYMPUS DIGITAL CAMERAKadr pochodzi z południowego lasu, który ma zostać przecięty „obwodnicą”. #zabierzdziecidolasu

Podsumowując, mimo dominacji lasów gospodarczych obsadzonych sosną pospolitą, specyficzny krajobraz (zmienna rzeźba terenu) i warunki hydrologiczne powodują, że w lasach na południu występują płaty leśne i nieleśne zróżnicowane pod względem środowiskowym i przyrodniczym. W związku z powyższym przekłada się to na wysokiej jakości bioróżnorodność tych terenów o unikalnym charakterze, jeśli wziąć pod uwagę trendy światowe i zanikanie gatunków i ich siedlisk. Zielona Góra w swych granicach, wewnątrz miasta (!) posiada potężny kompleks leśny sięgający od byłej wsi Racula po Świdnicę, który jest w nieznacznym stopniu pofragmentowany. Fragmentacja zaś to jedna z największych przyczyn dewastacji przyrody w skali globalnej i musimy za wszelką cenę wdrażać zalecenia naukowców publikujących wyniki swych badań w renomowanych czasopismach naukowych, mówiących o konsekwencjach nieprzemyślanych inwestycji na przyrodę. Zrealizowanie inwestycji „obwodnica południowa” na tym obszarze to ignorancja faktów, zaprzeczenie zdobyczom naukowym biologii, ochrony przyrody i środowiska, początek dewastacji lasów okalających byłą Zieloną Górę, a zarazem wprowadzenie ruchu kołowego do potężnego „zielonego płata”, stanowiącego barierę dla zanieczyszczeń, filtr powietrza, klimatyzator, gąbkę wobec wody opadowej i stabilizator warunków wodno-glebowych zarówno dla byłego miasta i gminy.

Przygotował Sebastian Pilichowski


powrót do artykułów


ANALIZA KARTY INFORMACYJNEJ PRZEDSIĘWZIĘCIA:

OPINIA MERYTORYCZNA KARTY INFORMACYJNEJ PRZEDSIĘWZIĘCIA
„Budowa południowej obwodnicy miasta Zielona Góra w ciągu drogi krajowej”

Krótka charakterystyka obszaru:

Długość planowanej drogi: 12,73 km. Inwestycja drogowa ma przebiegać w południowej części miasta Zielona Góra. W domyśle droga połączy okolice Raculi i Wilkanowa/Świdnicy. Najwyższy punkt: 190 m n.p.m. na zachodzie (Wilkanowo/Świdnica); 128 m n.p.m. na południu (okolice Ochli); 150 m n p. m. na wschodzie (Racula). Projektowana droga przebiegać będzie po terenie o zmiennym ukształtowaniu, przez tereny zalesione, w tym przez bory sosnowe, lasy mieszane i liściaste. Z racji naturalnych i antropogenicznych obniżeń terenu oraz obecności leśnych źródlisk w Lesie Piastowskim (zachód) oraz dwóch cieków wodnych (Pustelnik i Dłubnia), które zostaną przecięte przez drogę, zachodzi tu zjawisko małej retencji, jak również tworzenie się zespołów roślinności wilgociolubnej.

1) Zagrożenia dla wód powierzchniowych i podziemnych oraz organizmów w nich bytujących:

W Karcie Informacyjnej Przedsięwzięcia (KIP) oszacowano, że stężenie zawiesiny ogólnej ukształtuje się na poziomie ponad dwukrotnie większym niż dopuszczalne normy na trzech zdefiniowanych odcinkach (punkt 2.2., Świdnica-Ochla, Ochla-DW 283, DW 283-Racula).

W skład zawiesiny ogólnej wchodzą m.in. pozostałości opon, które są poddawane stałemu ścieraniu w wyniku ruchu kołowego po asfalcie i innych utwardzonych nawierzchniach. Stanowią one odpady, które zalegają na jezdni i poboczu, a następnie w wyniku wiatru, podmuchów, uderzeń przez koła, opadów atmosferycznych, topnienia śniegu i w konsekwencji spływu powierzchniowego dostają się do środowiska. Literatura naukowa podaje, że w skład takich odpadów wchodzą rozmaite komponenty – od gum (naturalnych i syntetycznych), przez węglowodory aromatyczne (m.in. benzotiazole) i tworzywa sztuczne (plastiki), aż po zróżnicowane chemicznie wypełniacze, związki wzmacniające czy wreszcie związki nieorganiczne zawierające atomy pierwiastków wszelkich grup. Polimery, szczególnie sztuczne – plastiki i gumy – zalegają trwale w środowisku, przez co mogą ulegać częściowym przekształceniom fizykochemicznym prowadzącym do zanieczyszczeń drobnymi frakcjami, w tym o charakterze ziarnistym lub pylastym. Co więcej, spośród pierwiastków wchodzących w skład opon należy wymienić antymon (Sb), cynk (Zn), tytan (Ti), wapń (Ca) czy żelazo (Fe) [Wagner i wsp. 2018]. Ten pierwszy (Sb) jest charakteryzowany przez zwroty H (wskazujące zagrożenie): H302+H332 (Działa szkodliwie po połknięciu lub w następstwie oddychania) oraz H411 (Działa toksycznie na organizmy wodne, powodując długotrwałe skutki) oraz zwrot P (wskazujący środki ostrożności): P273 (Unikać uwolnienia do środowiska), co jest zbieżne z wcześniej funkcjonującym systemem klasyfikacji zagrożeń. Oczywiście, wytarte pozostałości opon powstają jako efekt uboczny użytkowania każdej drogi, jednak w przypadku omawianej inwestycji mowa o zupełnie nowej drodze, w nowej lokalizacji, do tego różnorodnej krajobrazowo, siedliskowo i biologicznie, włączając dwa cieki wodne, liczne kanały doprowadzające lub odprowadzające wodę oraz źródliska.

W skład zawiesiny ogólnej wchodzą również wszelkie elementy stałe skażone substancjami ropopochodnymi, pochodzącymi z losowych i eksploatacyjnych wycieków płynów silnikowych. Substancje te długo utrzymują się w środowisku, wiele z nich (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne) może skażać glebę i wodę trwale z uwagi na utrudniony proces degradacji mikrobiologicznej. Zatem – rowy trawiaste będą owszem zatrzymywać, ale i kumulować, a dalej przekazywać na zewnątrz wszelkie zanieczyszczenia chemiczne wskazane powyżej, co nie jest bez wpływu na ekosystemy leśne, łąkowe i wodne. Zawiesina trafiając do Dłubni i Pustelnika spowoduje pogorszenie parametrów fizykochemicznych – wśród fizycznych przede wszystkim przejrzystości, która związana jest z penetracją świetlną i dostępnością dla hydrofitów i higrofitów o liściach zanurzonych w toni wodnej, co więcej głębokość docierania promieni świetlnych wpływa na nagrzewanie wody, co w przypadku omawianych cieków będzie oddziaływać bezpośrednio na populacje płazów ogoniastych i bezogonowych. Czynnikiem znacznie agresywniejszym wobec płazów jest jednak zmiana chemizmu wody. Płazy to ziemnolądowe zwierzęta, które są zagrożone lokalnie, regionalnie i globalnie na skutek przekształceń środowiskowych (szczególnie degradacji siedlisk, zabiegów osuszania i meliorowania), porażania patogenicznym grzybem skóry oraz pogarszaniem jakości wód będących miejscem rozrodu. Zespół naukowców  (Sodhi i wsp. 2008) w prestiżowym czasopiśmie naukowym PLoS One wymieniają fragmentację i zanik siedlisk oraz redukcję powierzchni zajmowanych areałów jako jedne z GŁÓWNYCH przyczyn zmniejszania liczebności populacji płazów, co prowadzi również do wymierania. Autorzy ci wnioskują również, ze synergia pomiędzy rozmaitymi działaniami na rzecz ochrony płazów może zapewnić im przetrwanie, szczególnie, gdy mowa o gatunkach o rozproszonym i niewielkim zajmowanym areale. A zatem w dużym skrócie: nie wystarczy hodować i reintrodukować, konieczne jest poznawanie biologii, przeciwdziałanie zanieczyszczaniu środowiska i degradacji siedlisk. Co więcej, przedostawanie się olejów przepracowanych, w tym motoryzacyjnych, do środowiska (wód i gleb) również odznacza się ogromnym potencjałem zagrażania biologii i przeżywalności płazów [Kolenda i wsp. 2015]. Spośród gatunków narażonych bezwzględnie na podwyższoną śmiertelność przez śmierć na jezdni podczas migracji wiosennych i jesiennych oraz w wyniku zmian (zanieczyszczeń!) chemicznych wód jest traszka grzebieniasta (Triturus cristatus Laurenti, 1768), która w kraju kategoryzowana jest jako NT (bliska zagrożenia), ponadto objęta jest ścisłą ochroną gatunkową, podlega ochronie na terenie Unii Europejskiej (Konwencja Berneńska – załącznik II, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik II i IV). W KIP czytamy, że inwestycja miejscami przebiega 150-200 metrów od siedlisk traszki grzebieniastej. Jest to zdecydowanie za blisko biorąc pod uwagę przedostawanie się zanieczyszczeń chemicznych do gleb i wody, które będą niebezpieczne dla omawianego gatunku. Czytając część KIP poświęconą płazom można odnieść wrażenie dualizmu opracowania. Z jednej strony podkreśla się wymieranie traszek na skutek utraty siedlisk, z drugiej bagatelizuje się we wcześniejszych fragmentach opracowania rolę Dłubni i Pustelnika w zapewnieniu ochrony tych i innych płazów. Niezrozumiała jest również inwencja stwierdzenia: „Spośród innych gatunków płazów bezogonowych, żaby: trawna, moczarowa i grzebiuszka ziemna są spotykane głównie w okresie wczesnowiosennym na terenie miasta w strefie litoralnej niewielkich zbiorników wodnych, przeciwpożarowych, wzdłuż cieków Dłubnia i Pustelnik oraz w ich najbliższym otoczeniu. Są to jednak gatunki ginące (zwłaszcza dotyczy to żaby moczarowej) i z roku na rok obserwuje się zmniejszanie ich liczebności.” Wymienione płazy objęte są ochroną gatunkową, co więcej chronione są prawem wspólnotowym: a) żaba moczarowa (Rana arvalisNilsson, 1842) (Konwencja Berneńska – załącznik II, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik IV), 2) żaba trawna (Rana temporaria Linnaeus, 1758) (Konwencja Berneńska – załącznik III, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik V), c) grzebiuszka ziemna (Pelobates fuscus Laurenti, 1768) (Konwencja Berneńska – załącznik II, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik IV). Ponadto w KIP wymienia się w tabeli wśród płazów również rzekotkę drzewną (Hyla arborea Linnaeus 1758) (Konwencja Berneńska – załącznik II, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik IV), trzy gatunki żab zielonych, które naturalnie również hybrydyzują, co za życia było przedmiotem spektakularnych, uznawanych za granicą badań profesora Leszka Bergera, ale również ropucha zielona (Bufotes viridis Laurenti, 1768) (Konwencja Berneńska – załącznik II, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik IV) i żaba śmieszka (Pelophylax ridibundus Pallas, 1771) ) (Konwencja Berneńska – załącznik III, Dyrektywa Siedliskowa – załącznik V). Trzeba sobie przy tym zdać sprawę z rangi niniejszych statusów ochronnych.

W KIP pada stwierdzenie „Opisane wyżej cieki nie mają większego znaczenia gospodarczego (poza zasilaniem przez potok Pustelnik kąpieliska w Ochli), charakteryzują się małymi przepływami jednostkowymi, a w strefach źródeł czynnych okresowo ich funkcjonowanie zanika.” Nie pada zaś tutaj opinia dotycząca znaczenia biocenotycznego, które jest znaczne. W okolicy potoku Pustelnik, na zachód od drogi wojewódzkiej nr 283 rozwijają się łęgi i olsy – zatem siedliska chronione prawem wspólnotowym. Owszem, wysokość wody w korycie Pustelnika, jak i Dłubni czy kanałów i rowów, a także intensywność przepływu są silnie uzależnione od opadów atmosferycznych i w suche lata potrafią przynajmniej w części zanikać. Jednakże efemeryczne cieki wodne i zbiorniki wodne to również cenne ekosystemy, w lub przy których rozwija się roślinność związana z obszarami podmokłymi trwale i sezonowo. Zarówno na zachodzie (okolice powierzchniowego pomnika przyrody „Leśne Źródlisko” w Ochli) oraz na wschodzie (rowy leśne, oddział leśny Drzonków) wzdłuż koryt rozwijają się kępy chronionych gatunków mszaków (m.in. tujowiec tamaryszkowy Thuidium tamariscinum (Hedw.) Schimp.), które zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem są pod ochroną gatunkową. O obecności tych mszaków na obszarze „Leśnego Źródliska”, zatem w bezpośrednim sąsiedztwie planowanej inwestycji pisali Pilichowski i Tokarska-Osyczka [2017]. Również w wyniku wizji lokalnej zlokalizowano grzyby z rodzaju Ramaria w dwóch lokalizacjach: 1) dnia 2 XI 2018, Sebastian Pilichowski, Małgorzata Zenker-Turzańska, rejon „Leśnego Źródliska”, współrzędne: 51.902030, 15.466863, 2) dnia 10 XI 2018, Sebastian Pilichowski, rejon łęgu przy Pustelniku, współrzędne 51.888087, 15.513561. Wśród grzybów z rodzaju Ramaria znajdują się gatunki zagrożone wymarciem, stąd oczekiwanym byłoby zlecić oznaczenie gatunku niezależnym fachowcom, aby oszacować realny wpływ inwestycji na gatunki chronione. Warto tu również uzupełnić, że ciek wodny zasilający pomnik przyrody „Leśne Źródlisko” dzięki naturalnym źródliskom nazywa się Galina (nie zaś „W rejonie skansenu w odległości ok. 1300m na NW bierze początek ciek bezimienny zasilający zbiorniki powierzchniowe(…)”).

W przypadku kolizji z formami ochrony przyrody KIP wymienia te formy, zarówno obiekty pojedyncze, jak i obszarowe. W odniesieniu do pomników przyrody, bieżący wariant drogi ma potencjalnie przebiegać w otoczeniu trzech takich obiektów:

  1. Dąb szypułkowy w lesie między ulicą Dożynkową a Klonową w Drzonkowie (Zielona Góra) (obwód pnia na wysokości 1,3 m: 540 cm; pomiar: 2016 rok za Pilichowski i Tokarska-Osyczka). Otoczenie pomnika przyrody: rowy zbierające wodę z wyższych partii lasu do niewielkiego zbiornika przy drodze leśnej (zjawisko małej retencji). Przy rowach zdiagnozowano obecność torfowców (Sphagnum sp.) oraz mchu o cechach tujowca tamaryszkowatego (Thuidium tamariscinum). Wysokość n.p.m. punktu z pomnikiem przyrody: 109 m.
  2. Dąb szypułkowy „Bliźniak” w lesie (pierśnica 152 cm za CRFOP, 31.10.2018). Wysokość n.p.m. punktu z pomnikiem przyrody: 191 m.
  3. Powierzchniowy pomnik przyrody „Leśne Źródlisko” w Ochli, na terenie Muzeum Etnograficznego w Zielonej Górze (działki nr 132/5, 120/2) oraz pod zarządem Lasów Państwowych – Nadleśnictwo Zielona Góra (działki 943/1, 944/1). Pomnik przyrody posiada powierzchnie 3,40 ha, większość pod zarządem Muzeum Etnograficznego (2,1 ha). Duży udział ma tutaj zbiornik wodny oraz różnorodny las o charakterze znaturalizowanym pod względem procesów lasotwórczych, mimo dużego udziału gatunków obcych. Las, inne typy siedlisk oraz zbiornik wodny zasilane są przez spływ powierzchniowy i gruntowy z wyższych partii okalających pomnik przyrody oraz przez naturalnie występujące tu źródliska. Wysokość n.p.m. punktu z pomnikiem przyrody: między 110 a 120 m.
zk_yt_thumb_01
O pomnikowym dębie w lesie koło Drzonkowa i przyrodzie tego fragmentu lasu dowiesz się co nieco klikając w zdjęcie lub niniejszy tekst.

Warto zaznaczyć, że w KIP został wymieniony dąb szypułkowy „Tato” znajdujący się w lesie na południu Ochli, nie wymieniono zaś dębu szypułkowego „Bliźniak”, który znajduje się na wyniesieniu, w bezpośrednim sąsiedztwie węzła łączącego projektowaną drogę z drogą krajowa nr 27. Obawy budzi lokalizowanie inwestycji obok „Leśnego Źródliska”, którego charakter, zróżnicowane oddziaływania ekologiczne, bogata dendroflora i pozostałe organizmy żywe uzależnione są od prawidłowego funkcjonowania naturalnych źródlisk na wyższych położeniach oraz jakości dostarczanej wody, a następnie akumulowanej biomasy i materii mineralnej. Jak już zaznaczono wcześniej, spływ powierzchniowy i dostarczanie zawiesiny stałej nie jest bez znaczenia dla ciągłości procesów i funkcji życiowych. Należy uzupełnić te fakty o często pomijany aspekt spływu błota pośniegowego skażonego solą drogową w okresie jesiennym, zimowym i wiosennym. Zarząd Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze rozstrzygnął w lipcu 2018 roku zamówienie publiczne: „Dostawa soli drogowej kamiennej niezbrylającej w ilości 6700 Mg przeznaczonej do zimowego utrzymania dróg w sezonie 2018/2019 dla potrzeb: Zadanie nr 1 – Rejonu Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze Zadanie nr 2 – Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kożuchowie Zadanie nr 3 – Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kłodawie”. Podobnie w 2017 roku ogłoszono zamówienie publiczne: „Dostawa soli drogowej kamiennej niezbrylającej w ilości 9550 Mg przeznaczonej do zimowego utrzymania dróg w sezonie 2017/2018 dla potrzeb: Zadanie nr 1 – Rejonu Dróg Wojewódzkich w Zielonej Górze Zadanie nr 2 – Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kożuchowie Zadanie nr 3 – Rejonu Dróg Wojewódzkich w Kłodawie”. Przykłady te pokazują potencjalne zużycie soli drogowej w obrębie wymienionych dróg wojewódzkich. Nie jesteśmy zaś w stanie oszacować potencjalnego zużycia na podstawie zamówienia publicznego „Zimowe utrzymanie nawierzchni dróg” zrealizowanego w  2018 roku przez Miasto Zielona Góra. Ciekawi nas przy tym czy Miasto Zielona Góra prowadzi statystyki zużycia soli drogowej w swych granicach. Badania zasolenia gleb są niezwykle ważne, ponieważ są formą monitoringu dającego obraz wpływu podwyższonego pH gleby na rosnące przy drogach drzewa. Za przykład może posłużyć pomnik przyrody cis pospolity przy ulicy Mikołaja Kopernika w Zielonej Górze. Analiza zdrowotna w 2018 roku wykazała podwyższony odczyn gleby i Miasto podjęto się obniżania pH metodami naturalnymi. W kontekście niniejszego pomnika przyrody na możliwy wpływ soli drogowej na warunki glebowe zwrócił uwagę Sebastian Pilichowski (RM ZG, Żywa Edukacja) w swym piśmie z dnia 30.04.2018 do Biura Ochrony Środowiska UM Zielona Góra: „Ponadto warto zastanowić się nad opracowaniem strategii lub metodyki dotyczącej zminimalizowania wpływu soli drogowej stosowanej podczas zim na system korzeniowy drzew zarówno objętych ochroną pomnikową, zabytkową czy rosnących w pasach przydrożnych.”.

Temat szkodliwości soli drogowej (głównie chlorek sodu NaCl, ale uzupełniony o np. żelazocyjanki!) podjął m.in. Mazur [2015]. Autor w swej pracy przeglądowej wskazuje na toksyczny wpływ oraz zahamowanie wzrostu i rozwoju płazów, roślin wodnych, drzew (zahamowanie mikoryzy u świerków, których na omawianym obszarze nie brakuje). Co więcej, składniki chemiczne soli drogowej wpływają na wysalanie pierwiastków metali ciężkich, które następnie akumulują się w glebie i rowach odwadniających drogę, mając wpływ na komponenty żywe gleby, co w konsekwencji wprowadza zmiany i prowadzi do lokalnej degradacji (zahamowanie czynności życiowych mikroorganizmów, upośledzenie obiegu pierwiastków w ekosystemie, wstrzymanie procesów glebotwórczych pedosfery, podwyższenie odczynu gleby itd.).

2) Przewidywany wpływ inwestycji na ptactwo ze szczególnym uwzględnieniem gatunków chronionych.

W KIP zostało wymienionych 59 gatunków ptaków. Spośród gatunków wymienionych w I załączniku Dyrektywy Ptasiej (2009/147/WE z 30 listopada 2009 w sprawie ochrony dzikiego ptactwa) padają w tabeli (strona 51-52): dzięcioł czarny (Dryocopus martius Linnaeus, 1758), gąsiorek (Lanius collurio Linnaeus, 1758), lerka (Lullula arborea Linnaeus, 1758) oraz jarzębatka (Sylvia nisoria). Z kolei ornitolog, Paweł Czechowski zaobserwował na obszarze przeznaczonym pod inwestycję wymienione ptaki, ale również nieujęte w KIP, a znajdujące się w załączniku I Dyrektywy Ptasiej [dane u Pawła Czechowskiego]. Co więcej w zachodniej części kompleksu leśnego objętego planowaną inwestycją spotykany jest dzięcioł średni (Dendrocoptes mediusLinnaeus, 1758) (zał. I Dyrektywa Ptasia) (obserwacja 2016 rok, Małgorzata Turzańska-Zenker oraz 02.01.2016 Ewa Burda zaobrączkowała osobnika dzięcioła średniego w kompleksie leśnym Wzgórz Piastowskich; nr obrączki HJ17301).

Wpływ potencjalnej drogi na ptaki dziko żyjące będzie znaczny. Jeżeli przyjrzeć się wybudowanemu łącznikowi (ul. Ks. Kazimierza Michalskiego) o długości ledwie ok. 750 metrów pomiędzy ulicami Botaniczną i Ptasią/Stefana Wyszyńskiego w Zielonej Górze, to wstępne badania nad wpływem ekranów dźwiękochłonnych i ruchu samochodowego na ptaki Parku Piastowskiego, płynnie przechodzącego w Las Piastowski, w którego południowej części planuje się budowę omawianej drogi długości ok. 13 km, wykazały, że co najmniej 15 gatunków ptaków (głównie synantropijnych) jest tam zabijanych (Kuźmiak i wsp. 2011). Przy czym w Parku Piastowskim bogactwo ornitofauny jest mniejsze niż w zwartych i zróżnicowanych płatach leśnych, których dendroflora, piętrowość, dostępność wody i zasoby pokarmowe dają szereg nisz ekologicznych do zasiedlania. Największa śmiertelność na drogach wśród ptaków ma miejsce wiosną podczas wzmożonego zbierania pokarmu przez rodziców dla piskląt oraz jesienią, gdy dorosłe ptaki wyklute w roku bieżącym są jeszcze niedoświadczone.

Mimo braku budowy ekranów akustycznych w projekcie drogi, to istnieje ryzyko, że gatunki – szczególnie cenne z uwagi na ochronę w Unii Europejskiej – będą się zderzać z pojazdami podczas przelotu z jednej strony jezdni na drugą; ptaki obniżają wtenczas często lot. Ponadto nie ma gwarancji, że ekrany nie powstaną w niedalekiej przyszłości, ponieważ kompleks leśny nie jest objęty ochroną (znajduje się pod opieką Lasów Państwowych) i zrealizowanie budowy drogi może realnie przyczynić się do dalszej deforestacji celem zabudowy. Wówczas prócz ekranów akustycznych, nasilonego skażenia światłem i hałasem (wpływ na nietoperze), dojdzie do zwiększonego zanieczyszczenia zawiesiną ogólną, wyciekami i spalinami i natężenia ruchu kołowego, co w efekcie przełoży się negatywnie na kondycję licznych organizmów i ekosystemów.

3) Ocena merytoryczna przygotowania Karty Informacyjnej Przedsięwzięcia.

W ogólnym ujęciu zaznacza się znaczne niechlujstwo, które dostrzega się począwszy od drobiazgów, na które żaden szanujący się biolog by nie przyzwolił, mianowicie powszechne pisanie nazw łacińskich organizmów bez kursywy, czcionką prostą. Z kolei następujące punkty pokazują niski poziom przygotowania KIP od strony merytorycznej:

Strona 48. Cytat: „Popularnymi gatunkami drapieżnych ssaków są łasicowate. Obecnie na terenie Zielonej Góry stwierdzono cztery gatunki z tej rodziny: borsuka Meles meles, kunę domową Martes foina i tchórza Mustela putorius.”. Uwagi: 1) nazwy łacińskie (naukowe!) pisane czcionką prostą oraz bez podania autora nazwy naukowej, 2) wspomina się cztery gatunki a wymienia trzy, z kolei w tabeli wspomina jedynie łasicę (z racji na status ochronny), nie wymienioną w powyższym cytacie. Osoba postronna może uznać, że oto brakujący element, jednakże na terenie współczesnej Zielonej Góry, przynajmniej na południu występuje jeszcze gronostaj (Mustela ermineaLinnaeus, 1758) (dane własne, Sebastian Pilichowski, Jeleniów, 2013 rok), co więcej zdarzają się interwencje służb odławiających norki amerykańskie (Neovison vison Schreber, 1777), co daje łącznie sześć gatunków z rodziny Mustelidae.

aleja_sucha_wid_1117
Widłak goździsty obecny jest między innymi w byłej wsi Sucha [link].

Wątpliwości budzą również uogólnienia, takie jak: 1) jeż Erinaceus (strona 49, 50) (jaki gatunek?), 2) skandaliczna jest tabela roślin chronionych (strona 45, 46), gdzie w pierwszej pozycji znajdujemy wiersz z wymienionym rodzajem Cladonia (chrobotek). Po pierwsze chrobotki to porosty, nie rośliny. Po drugie bzdurą jest twierdzenie, że wszystkie gatunki z rodzaju Cladonia w Polsce są pod ochroną, co pokazuje, że realizator inwentaryzacji w terenie nie jest specjalistą z grupy grzybów, porostów i roślin zarodnikowych. Chrobotki to jedyne porosty ujęte w KIP, mimo że bez problemu można znaleźć na leżących konarach i gałęziach dębów szypułkowych plechy pustułki rurkowatej (Hypogymnia tubulosa (Schaer.) Hav.), która od 2014 roku jest objęta ochroną częściową. Nie są to jednak jedyne porosty chronione, co wykazała wizja terenowa z 17.11.2018 r.; 3) w tejże tabeli pada enigmatyczna nazwa Orchidae – storczyk. Po pierwsze rodzina storczykowate po łacinie nazywa się Orchidaceae. Po drugie, wśród storczyków znajdujemy całą gamę gatunków o silnie zróżnicowanej klasyfikacji, gdy idzie o czerwoną listę gatunków roślin Polski. Niedopuszczalne jest minimalistyczne wskazywanie na obecność storczyków na obszarze planowanej inwestycji, gdy storczyki są w silnej regresji i główną przyczyną zanikania populacji i gatunków jest degeneracja siedlisk. W prestiżowym czasopiśmie Ecology and Evolution ukazała się analiza zagrożeń wobec europejskich gatunków storczyków (Kull i wsp. 2016). Autorzy przeanalizowali 166 gatunków storczyków ujętych na 27 krajowych czerwonych listach i nawołują do wypracowania wspólnej strategii ochrony storczyków w Unii Europejskiej, szczególnie na terenach podmokłych4)podobny poziom uogólnienia znajduje się w tabeli wobec widłakowatych z rodzaju Lycopodium. Owszem, w tekście poprzedzającym tabelę znajduje się wzmianka: „Gatunki z rodzaju Lycopodium sp. – widłaki – szczególnie widłak jałowcowaty Lycopodium annotinum, są spotykane na obszarze planowanej inwestycji (nieco rzadziej niż np. mchy) w siedliskach borów suchych i świeżych, punktowo ale nierównomiernie.”, jednakże odbiorca treści niniejszej KIP zmuszony jest do wnioskowania, jakie kolejne gatunki z rodzaju Lycopodium znajdują się w badanym obszarze. Tym bardziej, że we współczesnej literaturze znajdziemy propozycję, aby wzmiankowany widłak jałowcowaty był klasyfikowany w rodzaju Spinulum, co przy takim ujęciu pozostawia w rodzimej florze jedynie widłaka goździstego (L. clavatum L.) – niewymienionego w KIP, a  obecnego na terenie Zielonej Góry, jako przedstawiciela rodzaju Lycopodium. Przy tym należy dodać, że widłaki na skutek długotrwającego cyklu rozwojowego oraz przy intensywnej gospodarce leśnej przy użyciu ciężkiego sprzętu (co łączy tę działalność z omawianą tu inwestycją drogową) stanowi główną przyczynę ustępowania widłaków ze środowiska naturalnego. Według raportu IUCN (Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody – International Union for Conservation of Nature) (García Criado i wsp. 2017/IUCN) największymi zagrożeniami dla paproci i widłaków w skali Europy to: urbanizacja i rozwój infrastruktury (w tym budowa dróg), ponadto ingerencja ludzkazanieczyszczenie środowiskaniewłaściwa gospodarka wodądeforestacja, intensyfikacja rolnictwa, przekształcenia ekosystemów, konkurencja ze strony gatunków, w tym obcych i inwazyjnych, zgryzanie przez wypas, zmiany klimatu, sztuczne zalesianie, pożary, górnictwo i wydarzenia o podłożu geologicznym. 5) Lista wymienionych mszaków dowodzi finalnie o niechlujności opracowania. Spośród gatunków chronionych wymieniono jedynie cztery gatunki mchów, wspomniano torfowce ujęte pod wspólnym rodzajem, co powtarza kwestie ochrony gatunkowej i siedliskowej jak u storczyków i widłaków, podczas gdy zarówno przy cieku Galina, jak i we wschodniej części kompleksu leśnego objętego inwestycją, wraz z torfowcami występuje również chroniony tujowiec tamaryszkowaty. Ponadto wizja lokalna z dnia 17.11.2018 wykazała występowanie kolejnych gatunków mszaków chronionych lub ujętych w czerwonej liście gatunków chronionych, głównie epifitycznych, których brak jest jaskrawym przykładem zaniechania dobrych praktyk w prowadzeniu rzetelnej inwentaryzacji przyrodniczej. Podczas wspomnianej wizji terenowej dr Stanisław Rosadziński wykazał 16 gatunków chronionych mchów, wątrobowców i porostów w wybranych punktach lasu, maksymalnie zbieżnie z wytyczoną trasą inwestycji (brak dostępu do mapy wektorowej i możliwości spaceru zgodnie współrzędnymi). Spośród nich, trzy gatunki znajdują się na polskiej czerwonej liście mchów pod kategorią V – narażone, jeden pod kategorią E – wymierające oraz trzy pod R – rzadkie. Przegląd został wykonany w trakcie jednego dnia w listopadzie, co uniemożliwia pełne zbadanie stanu florystycznego z uwagi na zakończenie wegetacji. Niemniej pokazuje on, jak bardzo potrzebne jest pełne zaangażowanie przyrodników różnych specjalności w pełnym opisie biocenotycznym obszaru inwestycji i uniknięciu konfliktów środowiskowych i dewastacji bioróżnorodności.

Podsumowanie

Południowe lasy Zielonej Góry, podobnie jak Oderwald, pełnią rolę środowiskowego buforu oraz lokalnego hotspotu bioróżnorodności. Obszar wytyczonego przebiegu trasy południowej podzieli ostatni niemal niepofragmentowany płat leśny. Zgodnie ze współczesną literaturą naukową, fragmentacja siedlisk jest jedną z najjaskrawszych przyczyn zanikania bioróżnorodności i ekoróżnorodności. Potencjalne przecięcie lasu na dwie części wprowadza do wnętrza lasu efekt brzegowy, którego na dzień dzisiejszy się nie obserwuje – zaburzenia skupione są na zewnątrz.

Zielona Góra po połączeniu z wsiami byłej gminy zyskała ogromne terytorium, co dało miastu szóste miejsce w kraju pod względem zajmowanej powierzchni. Połączenie nastąpiło stosunkowo niedawno, tj. 1.01.2015 roku, co daje miastu szereg możliwości, aby nie powielać licznych błędów, które znane są z aglomeracji polskich i europejskich. Zielona Góra może się rozwijać zapewniając wysokiej jakości warunki bytowo-zawodowe przy spełnieniu założeń zrównoważonego rozwoju oraz zadań z zakresu ochrony środowiska, przyrody i krajobrazu w oparciu o najnowsze doniesienia naukowe i doświadczenia innych podobnych miast. Planowana inwestycja ma stanowić tzw. obwodnicę południową, która docelowo ma odciążyć zakorkowaną północ, podczas gdy społeczna analiza ruchu drogowego wskazuje, że zadanie to nie zostanie spełnione, ponieważ to na północy kumuluje się ruch samochodowy związany z obecnością strefy gospodarczej, Centrum Rekreacyjno-Sportowego i osiedli mieszkalnych. W rozwiązaniu tego problemu powinno pomóc opracowanie studium drogowego ze szczególnym uwzględnieniem skomunikowania Trasy Północnej i Alei Zjednoczenia poprzez skrzyżowania o ruchu okrężnym czy nawet budowę wiaduktu. Dowodem na wyimaginowaną funkcję „obwodnicy południowej” (która obwodnicą być nie może, ponieważ ma przebiegać wewnątrz miasta) jest oszacowane w KIP natężenie dobowe pojazdów – ok. 4000. Z tytułu tak małego planowanego natężenia dobowego niedorzeczne jest dewastowanie zróżnicowanego siedliskowo i biocenotycznie obszaru głównie leśnego w pobliżu cieków wodnych, źródlisk i niewielkich zbiorników wodnych.

Wydanie pozytywnej decyzji środowiskowej o możliwości odstąpienia od dokonania oceny oddziaływania przedsięwzięcia na środowisko w oparciu o przedstawioną Kartę Informacyjną Przedsięwzięcia budzi liczne wątpliwości. KIP nie uwzględnia całego spektrum gatunków chronionych, jest pełen błędów i niedomówień, co więcej i co najważniejsze – nieznane są nazwiska osób odpowiedzialnych za przeprowadzenie przeglądu (inwentaryzacji) przyrodniczego, aby potwierdzić kompetencje, szczególnie w oparciu o grzyby, porosty i rośliny zarodnikowe, wobec których pada najwięcej zastrzeżeń. Prócz nazwisk, nie jest znana również metodyka przeprowadzenia przeglądu środowiska. To zagadnienie stawia największy znak zapytania nad rzetelnością opracowania. Nie wiadomo kiedy, ile osób i przy użyciu jakich metod opisywano w terenie gatunki i siedliska chronione. Wiemy natomiast, że: „Szczegółowe określenie gatunków roślin chronionych oraz powierzchni ich stanowisk, które podlegać będą zniszczeniu podczas budowy drogi możliwe będzie po przeprowadzeniu szczegółowej inwentaryzacji w okresie wiosennym. Łączna wielkość powierzchni narażonych siedlisk/stanowisk tych gatunków odpowiada sumie powierzchni lasów iglastych i lasów mieszanych podanych w Tab. 4. Ze względu na powyższe przewiduje się konieczność wystąpienia z wnioskiem o wydanie zezwolenia Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska w Gorzowie Wielkopolskim na odstępstwa od zakazów w stosunku do gatunków grzybów i roślin objętych ochroną”. Przypuszczać możemy zatem, że przegląd zrealizowano poza sezonem wegetacyjnym…

 

Ruch Miejski Zielona Góra

Żywa Edukacja – Sebastian Pilichowski

Sky Piastowskie

Zielonogórskie Towarzystwo Upiększania Miasta

Grupa F13

Literatura:

García Criado, M., Väre, H., Nieto, A., Bento Elias, R., Dyer, R., Ivanenko, Y., Ivanova, D., Lansdown, R., Molina, J.A., Rouhan, G., Rumsey, F., Troia, A., Vrba, J. and Christenhusz, M.J.M. 2017. European Red List of Lycopods and Ferns. Brussels, Belgium: IUCN. iv + 59pp. ISBN: 978-2-8317-1855-2. DOI: http://dx.doi.org/10.2305/IUCN.CH.2017.ERL.1.en

Kolenda K., Świątek Ł., Szary J., Kaczmarski M., Pstrowska K. 2015. Oleje przepracowane jako zagrożenie dla płazów. KOSMOS. Problemy nauk biologicznych 64(1): 165-172.

Kull, Tiiu et al. “Factors influencing IUCN threat levels to orchids across Europe on the basis of national red lists” Ecology and evolution vol. 6,17 6245-65. 4 Aug. 2016, doi:10.1002/ece3.2363

Kuźmiak M., Pilichowski S., Bocheński M. Roads – direct and indirect threat. W: From biotechnology to environmental protection – the interdisciplinary meeting of young naturalists : the 6th international conference of young naturalists. Zielona Góra, Polska, 2011 .- Zielona Góra, 2011, s. 88 [abstr.]

Mazur N. 2015. Wpływ soli do odladzania dróg na środowisko przyrodnicze. Inżynieria i Ochrona Środowiska 18(4): 449-458.

Pilichowski S., Tokarska-Osyczka A. Pomniki przyrody / W: Formy ochrony przyrody Zielonej Góry : przewodnik / red. L. Jerzak, M. Bocheński, O. Ciebiera .- Zielona Góra : Koło Naukowe Biologów Uniwersytetu Zielonogórskiego, 2017 – s. 7–138 .- ISBN: 9788394374532

Sodhi NS, Bickford D, Diesmos AC, Lee TM, Koh LP, Brook BW, et al. (2008) Measuring the Meltdown: Drivers of Global Amphibian Extinction and Decline. PLoS ONE 3(2): e1636. https://doi.org/10.1371/journal.pone.0001636

Stephan Wagner, Thorsten Hüffer, Philipp Klöckner, Maren Wehrhahn, Thilo Hofmann, Thorsten Reemtsma, Tire wear particles in the aquatic environment – a review on generation, analysis, occurrence, fate and effects,  (2018), doi: 10.1016/j.watres.Water Research2018.03.051


powrót do artykułów

Odsłony: 17802