Odkrywanie swojej małej ojczyzny, czyli wspólne wyjście do lasu po sąsiedzku z klasą szkoły podstawowej. Szczególnie cieszy, bo to klasa syna :D Tata flex.

1) zobaczyliśmy bór świeży i chrobotkowy, pogadaliśmy zatem o mchach i porostach naziemnych, w tym chronionych u nas chrobotki reniferowym i leśnym,
2) o rozpoznawaniu sosen i nie tylko, zajęcia zakończyliśmy w środku lasu, gdzie dziwnym trafem quite rośnie sosna smołowa z Ameryki Północnej, która ma pędy 3-igielne, nie jak nasza sosna zwyczajna i górska 2-igielne,
3) porozmawialiśmy o obcych gatunkach, jak robinii akacjowej vel. grochodrzewie białym (nie akacji!!!), czeremsze amerykańskiej, czy dębie czerwonym,
4) o rodzimych drzewach, zatrzymaliśmy się przy dębie szypułkowym ze znacznym ubytkiem rynnowym, więc pogadaliśmy o kwestiach zdrowotnych drzew i dzięciołach,
5) o klimatycznej roli lasów, drzewach jako klimatyzatorach i siedliskach,
6) pomnikach przyrody - co to, jak powołać, jak mierzyć,
7) o bogactwie grzybów zależnych od martwego drewna w lesie,
8) o roli martwego drewna - od siedliskowej i pokarmowej, po zatrzymującą wodę,
9) o kwestii gniazdowania ptaków i niepłoszenia zwierząt w lesie.
To tak z grubsza :D
Jeśli potrzebujesz przyrodniczych zajęć, skontaktuj się TUTAJ :D
Inne treści:
Odsłony: 64