Gatunki inwazyjne potrafią serio przejąć panowanie. Stanowią przez to jedną z głównych przyczyn zanikania bioróżnorodności, więc stwarzają realne zagrożenie dla przyrody!
Tu w centrum Zielonej Góry doszło do wykształcenia płatu siedliska zdominowanego przez byliny północnoamerykańskie... Padły różne komentarze na Tik Toku (kliknij) i Facebooku w stosunku do filmu i obrazków załączonych. Od kpin, czy to serio centrum miasta wojewódzkiego, po łzy smutku nad panowaniem obcych gatunków.
Zobacz - to, że w centrum miasta jest zielony, dziki płat nie stanowi żadnej ujmy. Trzeba tylko zrozumieć, że przyroda to nie rabaty zaaranżowane od linijki.
To zaś, że "człowiek jest inwazyjny" jest bzdurą, gdyż nie spełnia definicji tego słowa, jakie rozumiemy w ekologii sensu stricto. Inwazyjny gatunek to gatunek obcy, który przedostał się na nowe terytorium za sprawą człowieka. Ciężko więc, aby człowiek człowieka przenosząc w nowe miejsce wypełniaj ten wymóg. Człowiek to gatunek organizmu jak każdy inny i skoro sam się przemieszcza, to nie jest inwazyjny. A że robi to bardzo skutecznie, to świadczy to o tym, że jest ekspansywny.
Gdyby nie gatunki obce i inwazyjne, które zasiedlają ten kawałek zieleńca w centrum miasta, mielibyśmy tam zapewne zbiorowisko roślinne z dużym udziałem bylicy pospolitej, coś w stylu ruderalnego siedliska roślin pionierskich, rosnących na słabych glebach, odpornych na przesuszenie i o niskich wymaganiach glebowych. Obraz jednak jest zupełnie inny. Mamy tu krajobraz iście z Ameryki Północnej, gdzie bardzo zaborczo nawłoć późna (olbrzymia) i kanadyjska odcinają dostęp do światła całej masie roślin. A że są to byliny (rośliny wieloletnie), zdolne do produkcji tysięcy nasion (każda roślina z osobna), to ich ekspansja jest niezwykle skuteczna... Do tego dochodzi ambrozja bylicolistna, konyza (przymiotno) kanadyjska czy czeremcha amerykańska i klon jesionolistny... Jakby było tego mało, na ścianie drzewostanu rośnie kępa rdstowca ostrokończystego (IGO! - kliknij) i rdestówka Auberta porastająca drzewa...
Gatunki inwazyjne to naprawdę nie trywializm, a poważne zagrożenie. Zauważ, że powyższe rośliny nie stanowią miejsca rozwoju nasztych owadów! Przylatywanie pszczół do nawłoci jest faktem, ale skoro zapylają je, to uczestniczą w dalszym rozsiewaniu obcych nawłoci. Checie mieć motyle? A na czym mają się rozwijać ich gąsienice? Jak chcecie zmusić ewolucyjne adaptacje, aby się wyłączyły i przestawiły na nowe rośliny, nieznane tu wcześniej?
@sebixurbandruid Ameryczka w mieście - gdzie nasza flora? Gatunki inwazyjne potrafią serio przejąć panowanie. Stanowią przez to jedną z głównych przyczyn zanikania bioróżnorodności, więc stwarzają realne zagrożenie dla przyrody! Tu w centrum Zielonej Góry doszło do wykształcenia płatu siedliska zdominowanego przez byliny północnoamerykańskie... #przyroda #nauka #biologia #botanika #nature ♬ dźwięk oryginalny - Urban Druid
Zobacz inne treści: