Witryna i podstrony lub jej komponenty mogą zbierać Twoje dane pod postacią ciasteczek (Cookies). Poruszanie się po witrynie oznacza Twoją pełną akceptację ich zbieranie. W celu zarządzania danymi zbieranymi sprawdź utawienia swojej przeglądarki internetowej (prywatność/bezpieczeństwo - dane przeglądania/pliki cookie - ciasteczka).

Światowy Dzień Ochrony Przyrody 2025

Opublikowano: poniedziałek, 28, lipiec 2025 Miejski Druid

For English version click here.

Światowy Dzień Ochrony Przyrody 2025 – żółwie Pseudemys, gatunki chronione i przyroda w Polsce

Światowy Dzień Ochrony Przyrody idealnie wpisuje się w dzisiejszą adopcję kolejnego żółwia z rodzaju Pseudemys. Po obarczeniu handlu żółwiami ozdobnymi Trachemys scripta (trzy podgatunki niegdyś bardzo popularne w handlu) mocnymi obostrzeniami, coraz częściej zgłaszane są żółwie z rodzaju Pseudemys w stanie dzikim.

baner światowy dzień ochrony przyrody 2025

Żółwie te oczywiście nie powinny u nas występować dziko. Wypuszczanie celowe (czynność zakazana i karana!), porzucanie i ucieczki stają się powszechniejsze, a co za tym idzie nie znika zagrożenie dla naszego jedynego rodzimego gatunku żółwia – żółwia błotnego Emys orbicularis (Linnaeus, 1758), a także wielu innych zwierząt i roślin. Gatunki obce stając się inwazyjnymi degradują nowo zasiedlane ekosystemy na polu konkurenci o niszę, brak strategii obronnych ze strony ofiar na swoim rodzimym terytorium, czy nawet poprzez przenoszenie chorobotwórczych bakterii, wirusów i pierwotniaków… Terrarystyka jak młotek – sama w sobie nie jest zła. To nie narzędzie/hobby, a jej operator, jego świadomość i jego intencje dają efekt. Pozytywny lub negatywny…

O żółwiu z dziś i dniu:


Pasożytniczy "podgrzybek"? Borowikowiec tęgoskórowy na purchawce.

Na ilustracji wiodącej powyżej zamieściłem cztery różne gatunki. Pierwszym z nich jest borowikowiec tęgoskórowy (zwany podgrzybkiem tęgoskórowym) Pseudoboletus parasiticus (Bull.). Ciekawy to grzyb kapeluszowy, ponieważ klasycznie grzyby, które najczęściej zbieramy jesienią to takie „grzeczne” gatunki, które polegają na współpracy (mikoryza) z drzewami. Borowikowiec tęgoskórowy to pasożyt, rozwijający się kosztem tęgoskóra cytrynowego Scleroderma citrinum (Pers.) (tzw. „purchawka”). Niegdyś pod ochroną ścisła, dziś pod ochroną częściową, co oznacza w pełni, że jest to gatunek CHRONIONY! Warto pamiętać o tym, że istnieje cała potężna lista gatunków grzybów i porostów chronionych, a ponieważ istnieje, to są ku temu powody! Tak jak przekształcanie siedlisk, konkurencja z gatunkami inwazyjnymi, czy zmiany klimatu stanowią oczywiście klasyczne przyczyny zanikania gatunków, tak bezpośrednia działalność człowieka (jak zbieranie) również ma znaczenie. Swoją drogą to bardzo ciekawy grzyb. Zdjęcie z woj. lubuskiego, gdzie w jednym z parków krajobrazowych mieliśmy okazję podczas konferencji zobaczyć stanowisko gatunku dzięki uprzejmości pracownika lubuskich parków krajobrazowych.

podgrzybek borowikowiec tęgoskórowy - pasożyt tęgoskóra cytrynowego


Kukułka plamista - storczyk z polskiej łąki

Druga ilustracja to kawałek silnie podmokłej łąki, na której mogłem napawać się grupą kilkudziesięciu kukułek plamistych Dactylorhiza maculata ((L.) Soó). Nie są to oczywiście ptaki, a rośliny, konkretnie storczyki. Tak, dokładnie prawdziwe storczyki, tak jak w sklepie. Różnica jest taka, że tu na zdjęciu mamy nasze rodzime, europejskie kukułki rosnące w glebie. W Polsce występuje ok. 50 gatunków storczyków, wszystkie są pod ochroną (częściową lub ścisłą) i niestety są to na ogół rośliny ginące. Przyczyn jest masa, od zaniechania wypasu w górach i zarastania łąk lasem, przez osuszanie podmokłych stanowisk, po zabudowę. Ta piękna łąka z kukułkami plamistymi (w zasadzie jeden z najczęstszych gatunków u nas) znajduje się w granicach jednego z pomorskich miast… I oby tak pozostało. (kliknij i dowiedz się więcej o storczykach)

stanowisko kukułki plamistej na Pomorzu, chronionego storczyka w Polsce


Dzierzba gąsiorek

Dzierzba gąsiorek Lanius collurio (Linnaeus, 1758), zwana zwyczajowo gąsiorkiem to przepiękny ptak o ciekawych zwyczajach, choć dla wielu być może niekoniecznie estetycznych. Jak to dzierzby bowiem, nabijają na ciernie i ułamane końce patyków swe ofiary – od gryzoni, po pasikoniki. W ten sposób radzi sobie z porcjowaniem większych ofiar i jednocześnie może wrócić później do posiłku. Zagięty czubek dzioba wskazuje na to, że jest to drapieżnik, chwytający precyzyjnie swe ofiary. Gąsiorki uwielbiają otwarte i nasłonecznione tereny, szczególnie krajobrazu rolniczego, gdzie znajdą zadrzewienia śródpolne, a jeszcze lepiej zarośla tarniny czy głogu, na których z łatwością mogą nabić swe ofiary i schować się. Za ciernie posłużyć mogą też oznaki ludzkiej bytności… wystające gwoździe czy drut kolczasty… Gąsiorek chroniony jest ściśle i często stanowi przedmiot ochrony obszarów Natura 2000. Na zdjęciu samiec w Zoo Łączna.

dzierzba gąsiorek samiec w Zoo Łączna


Kumak nizinny 

Ostatnie zdjęcie to ani żaba ani ropucha. Z wierzchu niepozorny, a na brzusznej stronie przepięknie ubarwiony w pomarańczowe i czarne plamy kumak nizinny Bombina bombina (Linnaeus, 1761). Ten ściśle chroniony płaz wymaga ochrony czynnej według naszego prawa, ale i Unii Europejskiej – gatunek objęty ochroną międzynarodową, w wielu miejscach zanikający. Dlaczego? Bo uwielbia płytkie, dobrze nagrzane zbiorniki wodne. I najlepiej pozostawione w spokoju. A te wysychają sezonowo coraz częściej latem, gdy panują upały, a okresy suszy się przedłużają lub niestety sami je likwidujemy. My, ludzie. Zadowala się też większymi akwenami, jak i bardzo niepewnymi, dosłownie dużymi kałużami. Zapewne nie jeden raz patrzyłeś na wodę i nawet nie wiesz, że oko nie wyłapało kumaka. Ubarwienie grzbietu cudownie wtapia się w muł i błoto, dopiero zagrożony charakterystycznie wywija się brzuchem do góry, eksponując swe barwy ostrzegacze. Kumaki są bardzo trujące! Zimą udają się do schronień mających służyć za hibernakula, jak jamy w ziemi. Aczkolwiek zdarza się, że i do piwnicy wejdą, jak u mnie…

kumak nizinny Bombina bombina to płaz chroniony ściśle, wymagający ochrony czynnej


Ochrona przyrody w Polsce wymaga świadomości, odpowiedzialności i zrozumienia skutków wprowadzania gatunków obcych do środowiska. Światowy Dzień Ochrony Przyrody 2025 to dobry moment, by przypomnieć, że każde działanie człowieka ma konsekwencje dla ekosystemów.


Inne treści przyrodnicze:

Piękna i zła budleja (blog 2025, audiovideo) - wady budlei Dawida (zobacz oryginalny artykuł)

Któż nie zna "motylego krzewu", budlei Dawida? Często wiosną w marketach można kupić młode rośliny, hurtowo produkowane, w szkółkach zaś przebieramy wśród odmian o różnobarwnych kwiatostanach, jak i ozdobnych liściach. Obecnie nie tylko wytrzymuje zimy, ale i coraz śmielej rozsiewa się. Jej późne, ale przy lekkiej jesieni długie kwitnienie powoduje późne zawiązywanie nasion. Łagodniejszy okres października i coraz częściej listopada powoduje, że nasiona dojrzewają i możliwe staje się spontaniczne rozsiewanie. (...)


Drzewo zakładnikiem postępu i ochrony przyrody?

Monumentalne drzewa robią na nas ogromne wrażenie. Podziwiamy je, otaczamy czcią, ochroną, choć niestety nie zawsze. Martwi przy tym to, jak cywilizacyjnie traktujemy drzewa - z jednej strony je uwielbiamy, z drugiej zaś obwiniamy lub szukamy byle pretekstu, aby się ich pozbyć. Niestety przyszłość, którą budujemy my i stale zmieniająca się przyroda (z naturalnych przyczyn i ludzkich) nie rysuje pozytywnego scenariusza dla drzew. Co musi się stać, aby drzewo jak ten dąb w parku przypałacowym w Zaborze w województwie lubuskim mógł osiągnąć takie rozmiary? Czy mamy szanse i od czego to właściwie zależy, że zmienimy nastawienie do drzew, a może nie tyle zmienimy ogółem, a dostrzeżemy ich wielką wartość dla nas samych?


English version (go above - click here!):

World Nature Conservation Day

baner światowy dzień ochrony przyrody 2025

World Nature Conservation Dayaligns perfectly with today’s adoption of another turtle from the Pseudemys genus. After ornamental turtle trade involving Trachemys scripta (three subspecies that were once very popular in pet trade) was heavily restricted, Pseudemys turtles are increasingly being reported in the wild. These turtles, of course, should not occur in our ecosystems. Intentional releases (a prohibited and punishable act!), abandonment, and escapes are becoming more common, and as a result, the threat to our only native turtle species—the European pond turtle (Emys orbicularis (Linnaeus, 1758))—as well as many other native animals and plants, is not disappearing. Alien species becoming invasive degrade the ecosystems they colonize—by competing for ecological niches, taking advantage of native species that lack defensive strategies, or by introducing pathogenic bacteria, viruses, and protozoa...

Herpetoculture, like a hammer, is not inherently bad. It's not the tool or hobby itself, but the person behind it—their awareness and intentions—that determine the outcome. Positive or negative.


The parasitic bolete

In the featured image above, I posted four different species. The first is the parasitic bolete Pseudoboletus parasiticus (Bull.), also known as the bolete parasitizing earthballs. It’s a fascinating mushroom since... classic edible mushrooms we often collect in autumn are “well-behaved” species that engage in mutualistic relationships (mycorrhiza) with trees. Pseudoboletus parasiticus is a parasite, developing at the expense of Scleroderma citrinum (Pers.), commonly called the common earthball. Once strictly protected in Poland, it is now under partial protection, which still clearly means it is a protected species. It’s worth remembering that there is a substantial list of protected fungi and lichens—and this list exists for good reasons! Habitat transformation, competition with invasive species, and climate change are classic causes of species decline, but direct human activity (such as overharvesting) also plays a role.

By the way, this is a very interesting mushroom. The photo was taken in the Lubusz Voivodeship, where during a conference in one of the landscape parks, we had the opportunity to observe a site where it grows—thanks to the kindness of a staff member of the Lubusz Landscape Parks.

podgrzybek borowikowiec tęgoskórowy - pasożyt tęgoskóra cytrynowego


The heath spotted-orchid

The second image shows a piece of a heavily waterlogged meadow, where I had the pleasure of observing a group of several dozen Dactylorhiza maculata (L.) Soó—commonly known as the heath spotted-orchid. These are not birds, of course, but plants—specifically orchids. Yes, real orchids—just like in the store. The difference is that these are native European orchids growing in the soil. In Poland, about 50 orchid species occur, all of which are under protection (partial or strict), and unfortunately, they are generally endangered. The causes are numerous: cessation of grazing in mountain areas leading to meadows being overtaken by forests, drainage of wetland habitats, and urban development. This beautiful meadow with spotted orchids (in fact one of the most common species in Poland) lies within the borders of one of the Pomeranian cities… Let’s hope it stays that way. (Click to learn more about orchids)

stanowisko kukułki plamistej na Pomorzu, chronionego storczyka w Polsce


The red-backed shrike

The red-backed shrike (Lanius collurio, Linnaeus 1758), commonly known as the shrike, is a beautiful bird with fascinating—though to some, perhaps disturbing—behavior. Like all shrikes, it impales its prey—ranging from rodents to grasshoppers—on thorns or the broken ends of twigs. This helps it portion larger prey and allows it to return later to feed. The hooked tip of its beak indicates that it is a predator, adept at catching its victims. Shrikes prefer open, sunny areas, especially agricultural landscapes with scattered trees and shrubs, particularly blackthorn or hawthorn, which provide ideal perching and impaling sites. Even signs of human presence—such as protruding nails or barbed wire—can serve this purpose. The red-backed shrike is strictly protected and often a focal species for conservation in Natura 2000 sites. The picture below shows a male in ZOO Łączna (southern Poland).

dzierzba gąsiorek samiec w Zoo Łączna


European fire-bellied toad

The last photo doesn’t show a frog or a toad. It’s the inconspicuous (on the outside) but brilliantly colored European fire-bellied toad (Bombina bombina, Linnaeus 1761) on its belly, with bright orange and black spots. This strictly protected amphibian requires active conservation measures according to both Polish and EU law. It is an internationally protected species, and it’s disappearing in many places. Why? Because it loves shallow, sun-warmed bodies of water—especially those left undisturbed. But such habitats are increasingly drying up in summer due to prolonged droughts and heatwaves—or they are simply destroyed by humans. Yes, us.

The toad can also live in larger bodies of water, or even precarious ones—basically large puddles. You’ve likely looked into the water many times without even noticing one—their back blends perfectly into the mud and silt. Only when threatened does it flip over to show off its vivid warning colors. Fire-bellied toads are highly toxic! In winter, they seek shelter in hibernacula such as burrows—but occasionally they may end up in… someone’s basement, like mine.

kumak nizinny Bombina bombina to płaz chroniony ściśle, wymagający ochrony czynnej


Nature conservation in Poland requires awareness, responsibility, and an understanding of the consequences of introducing alien species into the environment. World Nature Conservation Day 2025 is a good opportunity to remind ourselves that every human action has consequences for ecosystems.


Odsłony: 502