Jakże udany wieczór! Spotkanie otwarte w Bibliotece Publicznej w Świebodzinie pozwoliło nam rozlegle porozmawiać o owadach. Nie tylko o różnorodności!

zdjęcie dzięki uprzejmości Biblioteki Publicznej w Świebodzinie
Strach, uprzedzenia, zwalczanie, a ochrona, docenienie, zrozumienie. Czy były też żywe owady? Oczywiście, jakże inaczej! Jak inaczej próbować zmieniać podejście i emocje dotyczące przyrody, nie doświadczając jej w najmniejszym stopniu? Powiecie, ale byliście w gmachu biblioteki, jaka to natura - jasne, ale... Współcześnie kontakt z przyrodą w makroskali i mikro został poważnie ucięty. Coraz więcej ludzi boi się, brzydzi lub nie wręcz stroni od "brudu". Bez odbioru narządami zmysłów świata wokół, nie rozumiemy go. Nie rozumiejąc na ogół boimy. A strach prowadzi do obrony, uprzedzeń... Spotkanie w pomieszczeniu pozwala mi kontrolować, co się dzieje na sali. Ile jest owadów na rękach, widzę osoby świetnie sobie radzące i te, które dopiero znajdują odwagę. Gdy owad zeskoczy, mogę go złapać, pokazać, jak to zrobić bez wielkiego pościgu. Mogę nauczyć spokoju, opanowania i obserwacji.
Tak właśnie dzisiaj było!

zdjęcie dzięki uprzejmości Biblioteki Publicznej w Świebodzinie
Interesują Cię felietony, komentarze i dłuższe artykuły? Zobacz tutaj!
Inne treści:
Odsłony: 46