O strachu i lękach

W środę rozmawialiśmy z uczniami szkoły podstawowej małej, nadodrzańskiej miejscowości o lękach i strachach w naszych relacjach ze zwierzętami.

Czy strach jest potrzebny? Owszem, bo chroni nas przed tym, co niebezpieczne. Ale lęk i fobia? Już nie, one przeszkadzają. Cała nasza rozmowa (i miejscami owczywiście monolog prowadzącego) została zwieńczona kontaktem z zwierzakami. Akurat tego dnia młodzi adepci sztuk przyrodniczych omawiali owady, stąd na tablicy widniał odpowiedni temat, a notatka została na koniec uzupełniona o parę przykładów... ;) A wszystko przez małe spotkanie z Madagaskarem: karaczany madagaskarskie i straszyka o stale "roboczej" nazwie Parectatosoma cf. hystrix 'Moramanga'.

View the embedded image gallery online at:
http://zywaedukacja.com.pl/pl/blog1517?start=40#sigFreeId2bce6ee3db

Na północ od Odry

Piątek był dość pracowitym dniem. Niby weekend tuż tuz, ale swoje trzeba jeszcze zrobić. Choć praca wymagająca sił i głosu, to zarazem przyjemna - dwie grupy przedszkolne i trzy szkolne, czyli łącznie pięć grup dzieci i uczniów do pobudzenia wrażliwości na przyrodę. Temat główny? Owady. Ich rola, różnorodność, no i oczywiście część pokazowa, czyli bezpośredni kontakt z żywymi, dość sporymi niekiedy okazami owadów. Wielu skusiło się na wzięcie na ręce niektórych karaczanów i/lub straszyków, a co cieszy chyba najbardziej, że znaleźli się i tacy, którzy przełamali strach i obrzydzenie :)

View the embedded image gallery online at:
http://zywaedukacja.com.pl/pl/blog1517?start=40#sigFreeId3cdbeefe23

Fragmentacja środowiska, jelenie, sarny...

Podczas dzisiejszych zajęć w szkole w niewielkiej miejscowości za Odrą ;) uczniowie zapoznali się z zagadnieniami ekologii, ochrony przyrody i ochrony środowiska. W ramach zajęć poprosiłem pierw by wyobrazili sobie, że kartka A4 to duży, wspaniały las. Następnie dzieci wybrali sobie jedno leśne zwierzę i narysowali je gdziekolwiek na kartce. Potem poprosiłem, by rozcięli kartkę na dwie części. Nieważne, czy równe czy nie (grunt by nie przez zwierzę). Następnie kartkę ze zwierzęciem znowu na dwie części i tak jeszcze dwa razy. Wszyscy zgodzili się, że las, w którym mieszka ich zwierzę stał się bardzo skromny. Efekt został spotęgowany o wyjaśnienie efektu brzegowego. Wyjaśniłem, że to czego symbolicznie dokonały dzieci to nie wycinka drzew, a fragmentacja środowiska. Poprosiłem, by złożyły całość niczym puzzle i odebrały linie cięcia jako sieć dróg, które my ludzie budujemy. Jestem przekonany, że dobitnie zrozumiały istotę przejść dla zwierząt, ich budowy oraz rozsądnego rozmieszczania wzdłuż drogi. Przede wszystkim nie za rzadko.

A ponadto powiedzieliśmy sobie co nieco o sarnach, jeleniach, danielach i łosiach. Poroży, rogach, jak nazywa się poszczególnych przedstawicieli płci u wymienionych gatunków. O roli wilka w regulacji populacji i paru kwestiach. W sumie czasu zabrakło na wiele kwestii, ale tak to już jest. Przyroda nie zna limitów.

biel 26042017 01

biel 26042017 02

Cinema City - po raz drugi

I drugi raz w kinie. Czyli finał współpracy z Cinema City. Dzisiaj w kinie gościły na prelekcji przedszkolaki i uczniowie klas 1-3 szkół podstawowych. Łącznie ok. 250 dzieci. Wygłoszona prezentacja, która poprzedzała film, dotyczyła ponownie zagadnień środowiskowych, niemniej inaczej zarysowanych niż dla starszych dzieci we wtorek. Dziś trochę dzieci poklekotały niczym bocian, pokumkały po płaziemu (cała galeria chyba się wówczas trzęsła) i potańczyły do "Wyginam śmiało ciało" (skoro o Madagaskarze i lemurach była mowa). Z innych nawiązań, były jeszcze Dory, Nemo, Kung Fu Panda Po, tygrys szablozębny Diego i mamuty znane z "Epoki lodowcowej". Kolejne nowe doświadczenie za mną.

Akcja Cinema City "Filmowy świat dziecka" w duchu Międzynarodowego Dnia Matki Ziemi.

cc 27042017 01

cc 27042017 02

cc 27042017 03

A tak było podczas tanecznej pomocy lemurom!

cc 27042017 04

Cinema City - po raz pierwszy

Dziś, czyli 25.04.2017, wygłosiłem prezentację w Cinema City z okazji organizowanej przez CC akcji edukacyjnej dla uczniów klas szkół podstawowych 4-6. Prezentacja nosiła tytuł "Orzeł, niedźwiedź, ryś - uratuj je dziś", na sali było obecnych ok. 180 uczniów (planowo miało być więcej).

Prezentacja została przygotowana z okazji Międzynarodowego Dnia Matki Ziemi (22.04). Refleksje? Cóż, ciężko wygłosić nie swoją prezentację, która dostaje się krótko przed zdarzeniem. To fakt. Wynika to z różnic stylu, być może koncepcji własnej itd. Ponadto ciężko trafić z poważnymi kwestiami do uczniów, którzyt mimowolnie w obecnym świecie są oderwani od podstaw przyrodoznawstwa. Niemniej uważam, że treści zawarte w materiale są cenne, bo skupiły się na krótkiej charakterystyce czterech rodzimych gatunków (orzeł przedni, ryś euroazjatycki, foka szara - nie, żadna szarytka, niedźwiedź brunatny), przytoczeniu kwestii masowych wymierań gatunków w dziejach geologicznych Ziemi oraz sposobach ochrony bioróżnorodności. Jak zawsze mam jakieś tam ale, jak zazwyczaj do siebie, ale to chyba dobrze? Bo gdybym ich nie miał, to by oznaczało, że mam przeświadczenie o swej doskonałości. Oby nigdy do tego nie doszło.

cc 25042017