Ja i trzy zielone dziewczyny

Co tu mam na twarzy? A trzy dziewczyny. Trzy piękne, zielone owadzie dziewczyny.

Jak się nazywają? Są to liśćce z gatunku Phyllium tobeloense 'Galela' [kliknij]. Liśćce należą do tej samego rzędu co ogólnie rozpoznawalne patyczaki - mianowicie do rzędu straszyków Phasmatodea [kliknij]. Jak widać na zdjęciu samice przypominają swym wyglądem liście, gorzej jest w przypadku samców, wyglądających zdecydowanie inaczej. Przy tym samce są zdolne do lotu, a samice nie, gdyż posiadają jedynie pierwszą parę skrzydeł, których rysunek i użyłkowanie do złudzenia przypomina liście. Obosieczny to miecz. Z jednej strony uniknąć łatwiej drapieżnika, z drugiej można naciąć się na roślinożercę. Dlatego zdarza się, że liśćce się podgryzają.

P.S.

Psssst... Masz Facebooka? Zaglądnij ;) Może like, koment i share dla każdej z dziewczyn? ;) [klik]

ph tobe galela me

 

Rozpacz wokół buka

Mija już dobre dwa tygodnie od dnia, w którym orkan Ksawery zadał szkody w znacznej części kraju. Wiele złamanych drzew w mieście zostało już uprzątniętych, natomiast Ksawery nie daje zapomnieć o sobie do dziś. Na terenie parku, gdzie swe siedziby mają Radio Zachód i Radio Zielona Góra, rośnie fantastyczny buk. Buk ten jednak wzbudził kilka dni temu wiele emocji, szczególnie wśród części pracowników obu radiostacji, gdyż na jednej ze stron widać powierzchniowe pęknięcie idące od podstawy. Wezwano nawet straż pożarną, aby usunąć okaz, całe szczęście powstrzymano się od realizacji nagłego wyroku. Warto nadmienić, że park ten wpisuje się jako poważny fragment jednego z czterech klinów zieleni miasta Zielona Góra i jest zasobny w gatunki drzewiaste, gdy odnieść się do niewielkiej powierzchni. Fakt ten nie dziwi, ponieważ Niemcy w dawnym Grünbergu, szczególnie majętni, zakładali prywatne parki i ogrody wokół swych posiadłości czy prowadzonych przez siebie zakładów. Wracając do buka - najłatwiej zawsze usunąć drzewo na oko 150-200 letnie, gorzej takie same odzyskać. W dzisiejszej przestrzeni miejskiej młode nasadzenia mają znaczne trudności z wielu powodów. Wśród nich znajdziemy brak pielęgnacji, szczególnie w odniesieniu do podlewania, zbyt suchy i gorący mikroklimat miast, znaczny poziom zanieczyszczenia itd. O roli drzew w mieście poczytasz tutaj [kliknij]. Wspomniany buk rzeczywiście nie daje jednoznacznego obrazu. Oglądnąłem go ja, oglądnął dzień wcześniej dendrolog ze stopniem naukowym, nasza opinia jest banalna i zbieżna. Należy zlecić pełne badania, aby ocenić stopień zagrożenia płynącego z tego na oko niewielkiego pęknięcia, ponadto z uwagi na delikatne pochylenie i asymetrię korony wskazane jest przeprowadzenie cięć korygujących. Zasadniczy problem jest taki, że teraz nie powinno się już ciąć drastycznie konarów, ponieważ rany nie zdążą się zagoić przed zimą.

Poza bukiem zaznaczono jako potencjalne do wycinki inne drzewa również, w tym wspaniały dwupniowy okaz dęby szypułkowego odmiany 'Fastigiata' o kolumnej koronie oraz nie tak już okazałe robinie akacjowe. Dąb niestety musi być usunięty, gdyż jeden pień wyraźnie zamiera, a sam pień ma spory ubytek wgłębny u podstawy z rozległym próchnem. Niestety to drzewo nie pożyje już długo; jeden większy wiatr i może polecieć... Co się tyczy robinii - są to drzewa obce, do tego inwazyjne, do tego stosunkowo młode i o krzywych (poskręcanych, pochylonych) pniach, więc osobiście uważam, że można by je usunąć i odsłonić miejsce na osobnika szlachetniejszego gatunku, który powinien być prowadzony zgodnie ze sztuką ogrodniczą. Wtenczas zmniejszy się ryzyko, że będzie komuś/czemuś zagrażał w przyszłości, a do tego uraduje z pewnością następne pokolenia.

Nie osądzajmy drzew przez pryzmat "wydaje mi się". Dość już Wydaje-misiów, zarówno po jednej, jak i drugiej stronie konfliktu o drzewa.

bukradio102017

Jedni zbierają grzyby, a ja...

Jedni zbierają grzyby, a inni... galasy. Ostatnio będąc w Zatoniu / Zielona Góra odbył się dla mnie test zachłanności. W dużej mierze go nie zdałem, aczkolwiek i tak nawet połowy z tego, co widziałem nie zebrałem. Na zdjęciu masa galasów powodowane przez co najmniej pięć gatunków błonkówek z rodziny galasówkowatych (Cynipidae): rewisie Neuroterus numismalis i N. quercusbaccarum, letyniec szysznica Andricus foecundatrix oraz galasówki Cynips quercusfolii i C. longiventris. Wszystkie te galasy pochodzą z rosnących lokalnie dębów szypułkowych (Quercus robur). W swych pracach badawczych zajmuję się galasami, aczkolwiek innymi, niemniej z chęcią wyinkubuję zarówno błonkówki tworzące niniejsze galasy, jak i parazytoidy w nich zamieszkujące (i zabijające w sumie gospodarza, aby samemu jeść).

Tutaj [kliknij] powstaje z wolna artykuł o galasach ;)

galasy zatonie102017

Pssst, sprawdź profil Żywej Edukacji na portalu Facebook ;) [klik klik]

 

Drugie Caligo!

Drugi motyl opuścił poczwarkę :D

Oto ja i sowie-motyle oko :)

A tutaj pod linkiem znajdziecie więcej zdjęć tych świetnych motyli ;)

caligo memnon me

Wszystkiego po trochę

Kolejny tydzień mija. Tydzień pełen wyjazdów i lekcji. Najmłodsi liczyli sobie dwa lata, najstarsi sześć. Kształty, liczby w przyrodzie, szychy, szyszki i szyszunie, owady, robaki, krocionogi, pszczoły, ptaki, lornetki, miary, plastry, liście, kwiaty, drzewa, płatki, pnie, igły, pędy, zapachy, dotyk... Wiele wiadomości, wiele wyzwań (każda grupa jest inna!), wiele pytań, wiele odpowiedzi.

paz2017mp igly

Czym jest pień? "To taka podpórka dla gałęzi" - dziewczynka, lat 5; "To fragment drzewa, z którego wyrastają gałęzie" - chłopczyk, lat 6. Jak dla mnie hity miesiąca ;)

paz2017mp lornetka

paz2017mp plastry

paz2017mp szyszki

2latki periphetes